Prowadzący rozmowę chciał się dowiedzieć, czy Centrum Eksperckie Kontrwywiadu NATO jest po "ciemnej stronie mocy", że trzeba tam było wejść w środku nocy. - Błahy incydent - bagatelizował Wojciechowski. - Nie mający większego znaczenia. Niewart, żeby o nim dyskutować. Im ciszej nad służbami specjalnymi, im ciszej nad kontrwywiadem, tym lepiej. Wszystko jest w tej sprawie jasne. Nastąpiła zmiana kierownictwa tej jednostki. To jest wewnętrza sprawa Polski - dodał Janusz Wojciechowski. 

 

"To jest obrona narodowa, tam nie ma przerwy w pracy"


Wyjaśnił też, że nie ma nic dziwnego w tym, że zmiana kierownictwa nastąpiła w nocy. - Kontrwywiad pracuje w dzień i w nocy. To nie jest instytucja, która zaczyna o 8 i kończy o 16 - stwierdził polityk.
Dopytywany, czy urzędnicy ministerstwa też pracują w nocy odparł: - To jest obrona narodowa, tam nie ma przerwy w pracy.


Wojciechowski uspokajał również, że w wojsku nie ma buntu oficerów. - To, że jakiś jeden, ten czy inny oficer zachował się niegodnie, niezgodnie z zasadami dyscypliny wojskowej, to nie znaczy, że mamy do czynienia z buntem - stwierdził.

 

"Tam jest potrzebna żelazna dyscyplina"


"Gość Wydarzeń" Polsat News bardzo ostro ocenił postawę odwołanego szefa Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO w Warszawie płk. Krzysztofa Duszy. Wezwanie przez niego policji nazwał "skandalicznym, żenującym zachowaniem". - Widać, że to był człowiek, który nie powinien pozostawać na tym miejscu, bo chyba nie rozumie, czym jest służba wojskowa - zauważył.


- Tam nie ma miejsca na skargi. Tam jest potrzebna żelazna dyscyplina - podsumował europoseł PiS.


"Siemoniak się ośmiesza"


Wojciechowski równie ostro wypowiedział się o byłym szefie resortu obrony, który incydent w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO nazwał atakiem na placówkę NATO. - Ośmiesza się. Pan Siemoniak, do niedawna minister obrony narodowej, żenujące, że mówi takie słowa. Powinien też zdawać sobie sprawę z międzynarodowych reperkusji. Na szczęście oficjalne stanowisko NATO w tej sprawie jest takie, jakie powinno być, tzn. że jest to wewnętrza sprawa Polski.

 

Wojciechowski dodał, że słowa Siemoniaka "kompromitują go".

 

"Trybunał może normalnie pracować"


Polityk PiS odniósł się także do konfliktu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym. Stwierdził, że prawnie konflikt już się rozstrzygnął. - Unieważniony został poprzedni wybór. Są nowi sędziowie, będą zmiany w Trybunale, które spowodują, że nowi sędziowie zostaną włączeni do orzekania i Trybunał może normalnie pracować - wyjaśnił.

 

Zapis całej rozmowy z europosłem Januszem Wojciechowski poniżej.