Pomysł organizacji kiermaszu świątecznego w pobliżu polskiego cmentarza wojennego wywołał oburzenie włoskiej Polonii i protesty polskiej dyplomacji. Polska placówka w Rzymie wystosowała notę protestacyjną do włoskiego MSZ. Wielokrotnie apelowała także do opactwa benedyktynów będącego właścicielem terenu, na którym zorganizowano "wioskę św. Mikołaja".

 

Zaniepokojenie budziły szczególnie podawane przez organizatorów informacje, że wejście na teren wioski znajduje się "koło polskiego cmentarza".

 

Opactwo przygotowało wyłącznie szopkę

 

Polski ambasador w Rzymie powiedział, że w piątek rano rozmawiał telefonicznie z opatem klasztoru na Monte Cassino Donato Ogliarim. Zakonnik zapewnił dyplomatę, że opactwo na wzgórzu uczestniczyło wyłącznie w przygotowaniu szopki, która jest jednym z elementów świątecznego miasteczka. Co do reszty organizacji tej imprezy - podkreślił - wszystko odbyło się "poza nim". Ambasador Orłowski dodał, że przekazał opatowi, iż stronę polską interesuje wyłącznie zamknięcie jarmarku.

 

Ambasador we Włoszech poinformował, że wkrótce po tej rozmowie otrzymał wiadomość od organizatora świątecznego miasteczka, który zawiadomił go, iż zgodnie z ustaleniami z opatem kiermasz zostanie rozmontowany, począwszy od 21 grudnia. Pozostanie tam jedynie szopka.

 

Polski dyplomata poinformował także, że odmawiał wcześniej rozmowy ze stowarzyszeniem przedsiębiorców, które urządziło kiermasz, uzasadniając, że mógłby ją przeprowadzić jedynie przed jego otwarciem, gdyby skonsultowano z nim ten projekt.

 

Włoskie MSZ wykazało się zrozumieniem
 
Orłowski podkreślił, że po wysłaniu noty protestacyjnej do włoskiego MSZ rozmawiał tam o sprawie jarmarku na historycznym wzgórzu i spotkał się ze zrozumieniem.

 

Polski ambasador kontaktował się też w minionych dniach z władzami pobliskiego miasta Cassino, które - jak ujawnił - poleciło organizatorom targu usunięcie bramy blokującej dostęp do polskiego cmentarza pod groźbą kary więzienia.

 

Tomasz Orłowski władze miasta Cassino i opata klasztoru o swej gotowości prowadzenia w przyszłości rozmów dotyczących takich inicjatyw na Monte Cassino, które uwzględniałyby potrzeby miejscowej ludności, przy należytym poszanowaniu pamięci dla polskich żołnierzy.

 

PAP