Komisja dyscyplinarna zajmie się sprawą nauczyciela fizyki z Zespołu Szkół Społecznych nr 3 Białostockiego Towarzystwa Oświatowego. Pedagog podyktował gimnazjalistom z II klasy zadanie, którego treść mówiła o uchodźcach z Syrii płynących do Grecji na maleńkiej tratwie. Podane zostały parametry łodzi i ciężar ludzi, a zadaniem uczniów było obliczenie, ilu uchodźców należy zepchnąć z tratwy, żeby mogła dopłynąć do brzegu.


O treści zadania dyrekcję szkoły poinformowali rodzice uczniów. Nagłośnili także sprawę w mediach społecznościowych. Nauczyciel wyjaśniał, że zadanie było jedynie niefortunnym sformułowaniem, które nie wynikało z jego stosunku do uchodźców. Sama treść ćwiczenia z matematyki miała zainteresować młodzież. Nauczyciel, który od razu po lekcji nauczyciel zdał sobie sprawę z tego, że użyte sformułowanie nie było właściwe, powiedział uczniom, że był to jedynie żart.


Do sprawy włączył się Rzecznik Praw Obywatelskich. Nauczyciel podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej przewidzianej w Karcie Nauczyciela, bo zatrudniony jest także w szkole publicznej. Według zapisu w Karcie Nauczyciela zobowiązany jest kształcić młodzież "w szacunku dla każdego człowieka" oraz uczyć postaw moralnych i obywatelskich "zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów".

 

PAP