W przyjętym dokumencie zapisano, że szefowie państw mają przeanalizować propozycje Komisji Europejskiej z 15 grudnia dotyczące europejskiej straży. "Rada powinna przyjąć stanowisko w tej sprawie podczas holenderskiego przewodnictwa UE", a Holandia będzie przewodniczyć Unii od stycznia do czerwca 2016 roku.

 

Grudniowa propozycja Komisji zakłada przekształcenie unijnej agencji ds. granic zewnętrznych Frontex z siedzibą w Warszawie w silniejszą Agencję ds. Straży Granicznej i Przybrzeżnej.

 

Nowa agencja miałaby do dyspozycji co najmniej 1,5 tys. funkcjonariuszy straży granicznej i przybrzeżnej. Tych dostarczyć miałyby państwa członkowskie.

 

Kontrowersje wokół suwerenności

 

W sytuacjach zagrożenia strefy Schengen agencja mogłaby wysyłać funkcjonariuszy na problematyczny odcinek granicy zewnętrznej nawet bez zgody państwa, w którym te siły mają się znaleźć. KE podkreśla jednak, że do tego rozwiązania uciekano by się tylko w ostateczności.

 

Założenie wymuszania obecności straży granicznej wbrew woli państwa członkowskiego budzi sprzeciw niektórych państw UE. Sceptycznie do pomysłu podchodzą Polska, Węgry i Hiszpania.

 

Tusk: propozycja ma szerokie poparcie

 

- Jestem mile zaskoczony takim właściwie jednoznacznym poparciem samej idei - powiedział dziennikarzom w nocy z czwartku na piątek po zakończeniu pierwszego dnia szczytu szef Rady Unii Europejskiej Donald Tusk.

 

Były polski premier przyznał, że pojawiły się krytyczne głosy. O polskim stanowisku mówił, że "było wystarczająco czytelne i równocześnie wystarczająco łagodne, aby nie budzić kontrowersji".

 

Szef Rady Europejskiej mówił, że wydaje mu się, że pragnieniem Polski jest, by Europa na granicach Schengen była skutecznie chroniona. Jak zaznaczył, jeśli tego chcemy, to należy bronić granicy wspólnymi siłami albo alternatywą będą zawieszenia uczestnictwa w strefie Schengen. - Nie chciałbym tego, ale można się spodziewać także tego typu propozycji, jeśli nie uda nam się ustanowić na nowo silnej kontroli na granicach zewnętrznych - ostrzegał.

 

Tusk mówił, że bez odpowiedniej ochrony zewnętrznych granic strefy Schengen "upadniemy jako społeczność polityczna". Jego zdaniem po tym szczycie można jednak być nieznacznie bardziej optymistycznym, ponieważ wszyscy liderzy zgodzili się, że należy chronić Schengen.

  

Dodał, że szeroka akceptacja szefów państw i rządów propozycji KE ws. utworzenia unijnej straży granicznej i przybrzeżnej oznacza, że w przyszłości UE nie będzie bezbronna ze względu na nieodpowiednią ochronę granicy Schengen.

 

PAP