Demonstranci protestowali "przeciwko okupacji izraelskiej". Podczas marszu wykrzykiwali hasła nawołujące do pokoju, wolności i sprawiedliwości. Izraelska policja zaatakowała grupę protestujących, rozpylając w ich kierunku gaz łzawiący.


Starożytne palestyńskie miasto jest otoczone przez nielegalne osiedla zamieszkiwane przez Izraelczyków. Betlejem jest odgrodzone od Jerozolimy  murem biegnącym wzdłuż północnej strony miasta.

 

Konflikt w Strefie Gazy trwa

 

W ubiegłym miesiący w Izraelu miały miejsce krwawe ataki nożowników. Czworo Izraelczyków, w tym 13-latka, zostało rannych na skutek ataku z użyciem noża w mieście Kirjat Gat na południu kraju. Sprawca, który zbiegł z miejsca zdarzenia, jest poszukiwany przez siły bezpieczeństwa. Dwie ranne osoby są w stanie ciężkim.


Konflikt na linii Izrael-Palestyna wciąż narasta. Ostatnią głośnę eskalację konfliktu wywołał spór o dostęp muzułmanów i Żydów do obiektów sakralnych na Wzgórzu Świątynnym w starej części Jerozolimy. Znajdują się tam pozostałości obu żydowskich świątyń z czasów biblijnych, natomiast dla muzułmanów jest to miejsce, z którego Mahomet odbył podróż do nieba.

 

Spór spotęgowały doniesienia strony palestyńskiej, że Izrael usiłuje zmienić religijne status quo Wzgórza Świątynnego. W pobliżu znajdującego się tam meczetu Al-Aksa zakazane jest odprawianie modlitw innych niż muzułmańskie, jednak Palestyńczycy pozostają nieufni wobec intencji Izraela z powodu częstszych w ostatnich latach wizyt składanych na Wzgórzu przez religijnych aktywistów żydowskich i ultranacjonalistycznych polityków izraelskich.


Rząd Izraela nieustannie podkreśla, że jego kraj jest "państwem prawa" i z tego powodu  "nie zamierza tolerować starć i zamieszek". Z kolei palestyńscy przywódcy wciąż wzywają do kontynuowania protestów i organizowania manifestacji.


PAP, Reuters