Niemiecki Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców zaprezentował przykładowy tzw. "dowód przybycia" dla uchodźców, który będą wydawać imigrantom władze w Niemczech.


Przyjęty przez rząd projekt o specjalnym dowodzie osobistym dla azylantów musi zostać jeszcze zatwierdzony przez parlament. Jeśli obie izby wyrażą zgodę, dokumenty zaczną być wdawane już w lutym 2016 roku.

 

Lekarstwo na podwójna rejestrację


Oprócz imienia, nazwiska, daty urodzenia i danych kontaktowych w dokumencie znajdą się dane o stanie zdrowia, wyznaniu, wykształceniu i kwalifikacjach zawodowych. W punktach rejestracyjnych będą pobierane także odciski palców. Dzięki nowemu dokumentowi, uchodźcy będą mogli liczyć na pomoc socjalną, a także beda mogli ubiegać się na jego podstawie o azyl.

 

Dostęp do danych z dowodu będą miały wszystkie urzędy zajmujące się w Niemczech uchodźcami. Dotychczas każdy urząd zbierał informcje na własną rękę. Teraz baza będzie centralna. Jednolity dowód ma w ten sposób zapobiec podwójnej rejestracji imigrantów, co już się zdarzało.


Odpowiedź Niemiec na kryzys migracyjny


Według szacunków władz do końca roku do Niemiec napłynie łącznie około miliona imigrantów. To dlatego rząd w Berilinie podejmuje działania zmierzające do opanowania fali uchodźców. Jak wcześniej wyjaśniał minister spraw wewnętrznych Thomas De Maiziere - w ten sposób Niemcy chcą uzyskać narzędzia do skuteczniejszego identyfikowania ludzi, którzy starają się ukryć swoją tożsamość.


Jak dotąd najwięcej wniosków o nadanie statusu uchodźcy w całej UE złożono w Niemczech. Według danych UNHCR podania złożyło aż 172 tys. imigrantów.

 

Schengen a uchodźcy

 

O kwestii uchodźców w kontekście dlaszego istnienia strefy Schengen mówiła ostatnio Kanclerz Niemiec Angela Merkel. W jej opinii utrzymanie obecnego systemu swobodnego przepływu osób w ramach strefy Schengen zależy od sprawiedliwego podziału migrantów między kraje UE. Podczas spotkania ministrów krajów członkowskich 20 listopada podjęto szereg nowych ustaleń dotyczących kontroli granicznej i kontroli broni na terenie UE.

 

PAP, Reuters