Kanadyjskie siły specjalne, które szkolą kurdyjskich bojowników, podczas środowych ataków przeciwko dżiohadystom musiały zwrócić się o wsparcie stacjonujących w Iraku dwóch kanadyjskich myśliwców CF-18. Jak poinformowały władze Kanady - podczas ataków siły tego państwa nie poniosły strat mimo, że atak był przeprowadzony z użyciem moździerzy, wyrzutni rakiet i samochodów pułapek.

 

Wycofanie samolotów używanych do walki z IS w Iraku Kanada zapowiedziała tuż po zwycięstwie premiera Justina Trudeau z Partii Liberalnej w październiku. Nowy szef rządu zapowiedział wtedy, że 69 członków kanadyjskich sił specjalnych przebywających w Iraku nadal będzie szkolić kurdyjskich bojowników walczących z Państwem Islamskim.

 

W przeszłości kanadyjskie środki przekazu ujawniły, że siły specjalne Kanady uczestniczyły w misjach przeciwko Państwu Islamskiemu, w tym w operacjach polegających na wskazywaniu za pomocą lasera celów IS do przeprowadzania przez koalicję międzynarodową ataków z powietrza.

 

PAP