Według "NYT" w poczcie Cartera znalazła się m.in. korespondencja e-mailowa między nim a Erikiem Fanningiem, który jest jego bliskim współpracownikiem w ministerstwie obrony.

 

E-maile z najbliższymi współpracownikami dotyczyły wielu spraw związanych z pracą, w tym przemówień, spotkań i briefingów prasowych. W jednym z nich Carter informuje, jak przez pomyłkę włożył notatkę do specjalnej torby, w której znajdują się tajne dokumenty przeznaczone do zniszczenia - podaje "NYT". 

 

Rzecznik ministra Peter Cook w pisemnym oświadczeniu dla "NYT" poinformował, że Carter przyznaje, iż "sporadyczne używanie prywatnej skrzynki mailowej w celach służbowych było błędem". Cook nie chciał powiedzieć, czy doszło do naruszenia polityki Pentagonu w zakresie używania e-maili. Rzecznik dodał, że minister zaprzestał takiego postępowania, ale nie sprecyzował, kiedy dokładnie miało to miejsce.

 

Ostatnio w ogniu krytyki znalazła się faworytka Demokratów do nominacji prezydenckiej Hillary Clinton, kiedy w marcu wyszło na jaw, że wykorzystywała swe prywatne konto e-mailowe, gdy była sekretarzem stanu USA. Clinton przyznała, że w ciągu czterech lat, gdy pełniła to stanowisko, wysłała z prywatnej skrzynki i otrzymała na nią ok. 30 tys. służbowych e-maili.

 

"Używanie prywatnej poczty do celów służbowych przez drugą wysokiej rangi osobę w administracji Obamy jest kłopotliwe dla Białego Domu i może spowodować dalsze ataki Republikanów w związku z niedostatecznym zabezpieczeniem poufnych informacji rządowych" - ocenia "NYT".

 

PAP