W czwartek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu "ustawy naprawczej" o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS. Za wnioskami o odrzucenie tego projektu było 163 posłów opozycji, przeciw głosowało 234 posłów, a 35 wstrzymało się od głosu.

 

Dyskusja nad projektem była burzliwa, opozycja zarzucała większości z PiS odwrót od demokracji. Rafał Trzaskowski (PO) przytoczył słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 2006 r.: "TK jest nieodłączną częścią systemu ustrojowego państwa prawnego, a więc był, jest, i pozostanie, dopóki Polska będzie miała taki charakter, charakter państwa prawnego". - Nie spodziewał się chyba, że stanie temu na przeszkodzie PiS - powiedział poseł Platformy.


Projekt przewiduje m.in., że Trybunał co do zasady ma orzekać w pełnym składzie - co najmniej 13 z 15 sędziów. Dziś jest to dziewięciu sędziów, a większość spraw w Trybunale Konstytucyjnym rozpatruje tylko pięciu sędziów. Orzeczenia pełnego składu mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dotychczas - zwykłą większością. Nowi sędziowie Trybunału mieliby składać ślubowanie przed marszałkiem Sejmu, a nie przed prezydentem RP. Jeżeli postępowania wszczęte przed wejściem nowelizacji w życie nie są prowadzone przez skład określony w nowelizacji, Trybunał musiałby zacząc procedowanie tych spraw od nowa. Projekt przewiduje też wykreślenie przepisów ustawy, że siedziba TK znajduje się w Warszawie.

 

Poseł sprawozdawca projektu Stanisław Piotrowicz z PiS powiedział z trybuny sejmowej, że dyskusja o przeniesieniu siedziby Trybunału Konstytucyjnego z Warszawy do innego miasta dopiero nastąpi. - Jeśli jednak uważacie, że siedziba w innej części kraju ubliża godności TK, to daliście tym samym wyobrażenie Polakom, jak traktujecie inne części kraju i jak traktujecie obywateli z innych części Polski - podkreślił Piotrowicz.

 

Według PiS projekt ma usprawnić działanie TK i spowodować, by jego orzecznictwo było jednolite. Politycy PO, Nowoczesnej i PSL oraz część konstytucjonalistów wyrażają obawy, że projekt sparaliżuje TK. Sprawozdawca projektu Stanisław Piotrowicz (PiS) zapewnia, że projekt podwyższa standardy orzekania w TK.


PAP