Takie stanowisko, podpisane przez zastępcę Andrzeja Seremeta prok. Roberta Hernanda, wysłała prokuratura do TK.

 

"Kompetencje TK nie obejmują aktów stosowania prawa" 

 

"Zakwestionowane uchwały nie są aktami normatywnymi, lecz aktami stosowania prawa. Kompetencje TK obejmują wyłącznie ocenę aktów normatywnych i nie rozciągają się na akty stosowania prawa, choćby wydawano je, powołując się wprost na kwestionowane przepisy" - głosi uzasadnienie.

 

Prokurator Generalny odwołał się także do wyroku TK z 5 czerwca 2001 roku. Wskazał, ze wcześniejsze orzecznictwo "nie obejmowało aktów indywidualno-konkretnych", a takimi są uchwały Sejmu o wyborze określonych osób na stanowiska państwowe obsadzane przez tę Izbę.

 

W ocenie Prokuratora Generalnego, TK nie ma prawa wyrokować w sprawie sędziów, a także nie może on uznać legalności zarówno unieważnienia wyboru 5 sędziów przez PO, jak i wyboru ich następców przez PiS.

 

- Wobec niedopuszczalności wyrokowania w sprawach, które nie należą do kognicji Trybunału Konstytucyjnego, postępowanie podlega umorzeniu – zauważa Hernand.


Pozostałe strony postępowania ws. zaskarżonych przez PO uchwał (czyli skarżący, Sejm, rząd) mają czas na zajęcie stanowiska do 22 grudnia.

 

PO: uchwały sprokurowano, by PiS  wprowadziło swoich pięciu sędziów

 

Posłowie PO zaskarżyli 4 grudnia do TK zarówno uchwały Sejmu z 25 listopada, które stwierdzały brak mocy prawnej wyboru 5 sędziów TK przez poprzedni Sejm 8 października, jak i uchwały z 2 grudnia - o wyborze 5 nowych sędziów TK.

 

- W naszej ocenie mamy analogiczną sytuację jak w przypadku bankowej komisji śledczej, a tam wyraźnie Trybunał zaznaczył taką możliwość. Poza tym jest to jedyny sposób, żeby udowodnić prezydentowi Rzeczpospolitej, jak również większości parlamentarnej, że uchwały te, które sprokurowano tylko po to, by wprowadzić swoich pięciu sędziów, są niezgodne z konstytucją, są nieprawne - powiedział poseł Budka.

 

Prezydent Andrzej Duda oraz PiS podkreślają, że TK nie może badać tych wszystkich uchwał, bo dotyczą one indywidualnego wyboru sędziów, a TK "nie jest sądem faktów, ale prawa". PO i część prawników uważają, że TK ma prawo badać te uchwały.

 

8 października Sejm poprzedniej kadencji wybrał pięciu nowych sędziów TK. Trzej zostali wybrani w miejsce sędziów, których kadencje wygasały 6 listopada, a dwaj - w miejsce tych, których kadencja wygasła 2 i 8 grudnia. 25 listopada Sejm nowej kadencji, głosami PiS i Kukiz'15, uznał, że październikowy wybór sędziów nie miał mocy prawnej i 2 grudnia - przy sprzeciwie PO, Nowoczesnej i PSL - wybrał na sędziów pięć osób, których kandydatury zgłosił PiS. Prezydent już ich zaprzysiągł.

 

TK: dwóch sędziów wybrano niekonstytucyjnie, trzech - konstytucyjnie

 

3 grudnia TK uznał, że niekonstytucyjny jest przepis ustawy o TK z czerwca 2015 r. w zakresie, w jakim był podstawą wyboru przez poprzedni Sejm 2 nowych "grudniowych" sędziów. Wybór pozostałej trójki - w miejsce sędziów, których kadencja minęła na początku listopada - był konstytucyjny. Ponadto TK uznał, że niezgodny z konstytucją jest przepis ustawy ws. zaprzysięgania sędziów TK przez prezydenta RP rozumiany inaczej niż jako zobowiązujący go do niezwłocznego zaprzysiężenia sędziów. Wyrok TK został opublikowany w środę.

 

PO i część prawników mówili po tym wyroku, że prezydent musi zaprzysiąc trzech "październikowych" sędziów. Prezes TK Andrzej Rzepliński zapowiedział zaś, że nie będzie wyznaczał do orzekania wybranych 2 grudnia pięciu sędziów - dopóki nie wyjaśni się sprawa zaprzysiężenia 3 sędziów wybranych w październiku.

 

Prezydent tłumaczył, że odbierając ślubowanie realizuje wolę Sejmu. - W istniejącym w Polsce stanie prawnym podjęte przez Sejm decyzje są obowiązujące. Są to decyzje, uchwały podjęte przez najwyższy w Polsce organ ustawodawczy, wybrany przez naród w powszechnych wyborach. To właśnie Sejm stanowi emanację aktualnej woli społecznej - powiedział Duda. - Uchwały te mają charakter wiążący, albowiem wyrażają wolę Sejmu - zaznaczył prezydent.

 

PAP