Pierwsza konfrontacja obu ekip, rozegrana 3 grudnia w Słowenii, była wyjątkowo jednostronnym widowiskiem. Wicemistrzowie Polski potrzebowali zaledwie 70 minut, by nie zostawić rywalom złudzeń, która drużyna jest lepsza i wywieźli z Lublany komplet punktów. W żadnej z trzech odsłon gospodarze nie byli w stanie dojść do granicy 20. punktów i przegrali 0:3 (18:25, 17:25, 14:25). Po tak efektownym zwycięstwie, również w rewanżu siatkarze Andrei Anastasiego ograli mistrzów Słowenii.

 

Dwie pierwsze odsłony miały podobny scenariusz i przebiegały pod kontrolą wicemistrzów Polski. Do drugiej przerwy technicznej gdańszczanie utrzymywali minimalną przewagę, a w końcówkach setów pewnie punktowali, odskakiwali rywalom i wyraźnie wygrywali 25:19 i 25:17. Kryzys przyszedł w trzeciej partii, gdy przewagę niespodziwanie uzyskali goście (5:8, 10:16). Przy stanie 12:19 wydawało się, że ten set nie jest już do uratowania, ale podopieczni Andrei Anastasiego rozpoczęli kapitalną pogoń. Dobre zagrywki młodego Kamila Dębskiego pozwoliły zmniejszyć dystans (17:19), a skuteczna gra Murphy Troya w końcówce przyniosła zwycięstwo ekipie Lotosu Trefla.

 

Zwycięstwo przybliżyło gdańszczan do awansu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. W tabeli grupy F  zdecydowanie prowadzi Pallavolo Modena. Włosi w środę, w spotkaniu wyjazdowym, ograli w trzech setach Vojvodinę Nowy Sad. 

 

Lotos Trefl Gdańsk - ACH Volley Lublana 3:0 (25:19, 25:17, 25:23)

 

Lotos Trefl: Marco Falaschi, Wojciech Grzyb, Murphy Troy, Bartosz Gawryszewski, Mateusz Mika, Sebastian Schwarz, Piotr Gacek (libero) oraz Damian Schulz, Przemysław Stępień, Kamil Dębski.

ACH Volley: Matija Jereb, Jan Kozamernik, Eric Mochalski, Samuel Walker, Diko Puric, Andrej Flajs, Matija Plesko (libero) oraz Jernej Terpin, Rok Satler.

 

Sędziowali: Dobromir Dobrew (Bułgaria) i Alin Mateizer (Rumunia).