W niedzielę podczas V Marszu Wolności i Solidarności w Warszawie prezes PiS odniósł się do sobotniego marszu w obronie demokracji, w którym uczestniczyli m.in. politycy opozycji. - Oni próbują wmówić ludziom, że w środku gorącego lata jest mróz, jest ostra zima. I są tacy ludzie, którzy jak coś usłyszą w telewizji, to są gotowi w to uwierzyć, są gotowi wyjść na dwór, ubrać się w kożuch i jeszcze mówić, że im zimno. Ale to nie są ludzie, którzy mają sprawne głowy, to nie są ludzie, którzy sprawnie myślą - ocenił Kaczyński.

 

Z kolei w piątkowy wieczór w wywiadzie dla TV Republika pytany o metody walki z PiS, Kaczyński mówił: - To powrót do metod 2005-2007, a także z czasów rządu Jana Olszewskiego - też naszych, to był też rząd PC. To się powtarza. Ten nawyk donoszenia na Polskę za granicą. W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. (...) To jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. I ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony. (...) Wojna, komunizm, później transformacja przeprowadzona, tak jak ją przeprowadzono, właśnie ten typ ludzi promowała, dawała mu wielkie szanse; dziś on boi się, że te czasy się zmienią".

 

W czwartek o przeprosiny dla Polaków zwróciła się do J. Kaczyńskiego p.o. przewodnicząca PO Ewa Kopacz. Prezes PiS nie chciał komentować jej słów. Na pytanie dziennikarza odpowiedział jedynie w TVN24: - Czy według pana współpracownicy Gestapo i AK-owcy to ten sam sort ludzi? Według mnie nie.

 

"Takie przyrównania powinny być powszechnie potępione"

 

- Dzisiaj złożyliśmy do Komisji Etyki Poselskiej wniosek o ukaranie posła Jarosława Kaczyńskiego naganą za porównanie demonstrantów, a także ludzi, którzy nie zgadzają się z poglądami prezesa PiS, z funkcjonariuszami Gestapo. Porównanie do funkcjonariuszy Gestapo, do tego sortu ludzi, jak to powiedział Jarosław Kaczyński, jest oburzające, jest niesłychane, jeśli chodzi o poziom debaty publicznej w polskim parlamencie - tłumaczy poseł PO Rafał Grupiński.

 

Według niego, słowa takie stanowią m.in. złamanie zasad etyki poselskiej. - Tego rodzaju przyrównania powinny być powszechnie potępione, To jest mowa nienawiści - uważa Grupiński. Podkreślił, że takiego języka nie powinien używać żaden polityk, zwłaszcza partii rządzącej.

 

 - Ten wniosek to albo manipulacja, albo Platforma nie potrafi słuchać ze zrozumieniem. Ta wypowiedź odnosiła się do tego, że byli w Polsce bohaterowie, którzy walczyli o wolność, i byli tacy, którzy nas zniewalali. To jest oczywista oczywistość - odpowiada wiceszef klubu PiS Marek Suski.  -Platforma grzeje sztuczny temat, zupełnie bez sensu. Nie wiem dlaczego poczuli się urażeni. Jest przysłowie: uderz w stół, a nożyce się odezwą. Mam nadzieję, że ich to nie dotyczy - dodał polityk PiS.

 

PAP