Według Wargockiej, dyrektorzy liceów ogólnokształcących, rodzice i uczniowie "są rozczarowani ofertą edukacyjną, którą zorganizowało państwo". - Zorganizowanie 4-letniego liceum ogólnokształcącego jest na pewno priorytetem naszego ministerstwa - stwierdziła.

 

Liczne wycieczki do miejsc pamięci historycznej

 

Wargocka zaznaczyła, że nauczanie historii nie będzie się ograniczać tylko do lekcji w szkole. - Rozważamy opracowanie rządowego programu, który pozwoli nam na to, żeby każdy młody człowiek w procesie swojej edukacji, powiedzmy od 15. do 19. roku życia, miał możliwość poznać swój kraj. Planujemy, aby w tym cyklu kształcenia każda klasa szkolna, każdy uczeń odbył pewną podróż w przeszłość do tych miejsc, które przybliżą obraz i historię naszej ojczyzny - powiedziała. - Tych miejscowości można z pamięci wymienić kilka: będzie Gniezno, będzie Kraków, Szczecin, Przemyśl, Warszawa, Poznań - dodała.

 

Jak wyjaśniła, dobrze przeprowadzone zajęcia na wyjeździe mają służyć temu, żeby "wiedza zdobyta w szkole, z podręcznika i atlasu stała się żywa. Żeby w tych miejscach powstała refleksja i zachwyt nad Polską, naszym dorobkiem w historii i w kulturze". Według minister ten program powinien być finansowany z budżetu. - Myślę, że jeżeli cele są uzasadnione, to również znajdą się środki finansowe - zaznaczyła.

 

Rządowy program powrotu do 4-letniego liceum

 

Stopniowy powrót do ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum, a co za tym idzie likwidację gimnazjum, zapowiedziała w expose premier Beata Szydło. W swoim wystąpieniu mówiła też, że szkoła powinna kształtować postawę, której elementem powinno być silne poczucie tożsamości narodowej i patriotyzm.

 

We wtorek na stronie resortu edukacji pojawił się komunikat, że obecnie w MEN nie są prowadzone jakiekolwiek prace związane ze zmianą struktury szkół. "Zgodnie z deklaracją minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej wszelkie tego rodzaju zmiany będą poprzedzone identyfikacją i analizą obecnej sytuacji oraz szerokimi konsultacjami społecznymi" - napisano.

 

PAP