- Rada ministrów rozmawiała dzisiaj o planie budżetu na rok przyszly. Rozmawiamy o ważnych sprawach, o możliwości wprowadzenia w życie programu i projektów, na które czekają Polacy - rozpoczęła swoje wystąpienie szefowa rządu i przeszła do krytyki Platformy Obywatelskiej.

 

- Ci z państwa, którzy przeczytali dzisiaj w mediach, że tylko 7 proc. potrzebujących dzieci w Polsce otrzymuje pomoc, wyżywienie w szkołach, powinni zastanowić się, po co tutaj wszyscy jesteśmy w tej izbie. Powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Polacy, którzy wydali werdykt w wyborach parlamentarnych, opowiadając się za zmianą sposobu uprawiania polityki, traktowania obywateli przez rządzących, czy Polacy, którzy byli lekceważeni przez osiem lat, czy ci polscy obywatele oczekują dzisiaj od was wszystkich takiego teatru, czy czekają, byście się państwo zastanowili nad losem dzieci, które nie mają dzisiaj śniadania i obiadu - mówiła Szydło. - W naszej kulturze politycznej przyjęty jest termin stu dni na to, by nowy rząd zaczął realizować swoje projekty i programy, by mógł przygotować program, na który umówił się z wyborcami. To, że dzisiaj jesteście w opozycji, to decyzja tylko Polaków i tej decyzji też nie szanujecie - kontynuowała Szydło.

 

"Nie rozumiecie, że polityka to służba"

 

Prezes Rady Ministrów w swoim wystąpieniu wskazała przyczyny wyborczej porażki Platformy Obywatelskiej. - Chcę przypomnieć, dlaczego PiS wygrało wybory. Bo wy przez osiem lat lekceważyliście ludzi i ich sprawy. Byliście aroganccy, pyszni i przez osiem lat podejmowaliście tylko decyzje ponad głowami obywateli, które leżały w waszym politycznym interesie. Jedyne, co mieliście do zaoferowania Polakom, to straszenie Prawem i Sprawiedliwością, tak jak próbujecie to robić teraz. To wasza oferta dla obywateli. Ale oni powiedzieli wam "nie". Mają dosyć takiej polityki. Polacy nie chcą chaosu, nie chcą bałaganu, Polacy chcą, żebyście zastanowili się nad losem dzieci, o których pisały dzisiaj rano gazety. Żebyście w końcu dojrzeli ich sprawy. Wy nie potraficie spojrzeć na to, co jest dzisiaj w Polsce konieczne. Nie rozumiecie, że polityka to służba. Nie rozumiecie tego, że każdy w Polsce ma takie same prawa i takie same obowiązki, bez względu na to, jaki jest jego status społeczny i ekonomiczny - tłumaczyła.

 

Szydło po raz kolejny zapowiedziała realizację swoich sztandarowych haseł z okresu kampanii wyborczej. - Ja dzisiaj w imieniu mojego rządu, rządu PiS, w imieniu biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany, mówię dość takiej polityki. Dobra zmiana, ta, na którą czekają polscy obywatele, to nie puste słowa, to 500 zł na każde dziecko, to obniżenie wieku emerytalnego, podatek dla banków i hipermarketów. Takie zapisy znalazły się w budżecie na rok przyszły. O tym dzisiaj rozmawialiśmy na radzie ministrów i tego się boicie, bo bronicie lobby i interesów innych, zamiast o interesy Polski. Ta dobra zmiana, którą chcemy wprowadzić, o którą upomnieli się w wyborach obywatele, to zmiana, która polega na tym, że będziemy dostrzegać ich interesy, a nie wasze - stwierdziła.

 

Orzeczenie Trybunału będzie opublikowane

 

Premier nie zostawiła suchej nitki na opozycji także w kontekście dyskusji nad przyszłością Trybunału Konstytucyjnego. - Krzyczycie i straszycie. Przenosicie strach na ludzi. Nie tędy droga. Myślicie, że im głośniej będziecie krzyczeć, tym bardziej będzie was słyszec. Tak nie będzie - powiedziała.

 

- TK potraktowaliście jako bastion obrony waszego interesu i wpływu. Chcę dzisiaj oświadczyć, że orzeczenie Trybunału zostanie opublikowane. Tak jak mówiłam. W terminie. Ale jeżeli tak bardzo się o nie upominacie, to powiem wam, że zostało w nim określone, że to wy złamaliście konstytucję. Wprowadziliście zmiany, które miały na celu to, żeby sędziowie z waszego nadania blokowali dobre zmiany, których chcą Polacy. Z tego miejsca chcę wam dzisiaj powiedziec, że ten plan się wam nie uda. Wprowadzimy 500 zł na każde dziecko, obniżymy wiek emerytalny, obłożymy podatkami banki i hipermarkety. Bardzo się tego boicie, ale tego chcą Polacy, a my jesteśmy przez nich wysłani na służbę, a nie przez was. Nie zatrzymacie dobrej zmiany krzykami w imieniu lobby banków i hipermarketów, zagranicznych korporacji. Nie dostrzegacie polskiego interesu gospodarczego - atakowała premier.

 

- Ja wiem, że czas, który mija, a którego tak bronicie, to był złoty wiek dla was, ale on się skończył. Ani ja, ani rząd PiS, nie ugniemy się przed waszymi groźbami i krzykami. Jesteśmy tu po to, żeby bronić obywateli - podsumowała.

 

Neumann pyta o 10 mld zł 

 

Po Szydło z mównicy wypowiedział się Sławomir Neumann z PO.

 

- Jesteśmy w punkcie dotyczącym nowelizacji budzetu na 2015 rok. Raczyła pani powiedziec, że czytając prasę o złym losie polskich dzieci, zasmuciła się losem polskich dzieci. Tylko niech pani zapozna się z projektem budżetu, który składacie. W nim nie ma ani złotówki na dożywianie dzieci w szkołach. Warto, żeby się pani zapoznała z dokumentem, który opublikowało Ministerstwo Finansów na koniec listopada. Deficyt na koniec tego miesiąca wyniósł 36 mld zł. Plan w budżecie to 46 mld zł. Pytanie, na co chcecie wydać te brakujące 10 mld. Na to nie ma tutaj odpowiedzi. Na co chcecie przez 15 dni wydać te pieniądze poza krzykami na nas i opowiadaniem o dobrej zmianie? - pytał Neumann.

 

- My ją widzimy - w rujnowaniu TK, za chwilę w rujnowaniu służby cywilnej, którą znosicie, to wasza dobra zmiana. Mówicie, że sędziowie TK zablokują wam zmianę 500 zł na każde dziecko. Sprawdźcie, czy ktoś w Sejmie zablokuje tutaj tę ustawę. Przynieście ten projekt i zobaczcie, czy ktoś was tu nie przegłosuje. Wy niszczycie TK, bo mówicie, że wam zablokuje taką reformę. Nie niszczcie demokracji, tylko przynieście te prawdziwe reformy, o których mowicie - apelował.

 

Neumannowi szybko odpowiedziała premier. - Nie wsłuchał się pan w to, co mówię. Projekt budżetu na 2016 zakłada ok. 20 mld zł na pomoc dla rodzin. To program 500+. Dzisiaj pracujemy nad nowelizacja waszego budżetu - wyjaśniła. W trybie sprostowania skomentował jej słowa lider klubu PO: - pani mówi o jakiejś przyszłości, trzeba mówić o tym budżecie. W tym nie ma żadnej zmiany. Należy mówić prawdę.

 

Polsat News