- Przygotowywaliśmy się w Płocku do meczów kwalifikacyjnych z Niemcami oraz spędziliśmy tu także ostatnie dni przed udanymi dla nas mistrzostwami świata w Katarze. Cieszę się, że znów jesteśmy w tym mieście. Mamy pozytywne wspomnienia i bogate doświadczenie z poprzednich imprez - powiedział Michael Biegler.

 

Według wcześniejszych planów reprezentacji, miejscem zgrupowania był Hamburg, gdzie trener Biegler miał łączyć zajęcia z Polakami z treningami HSV Hamburg, którego jest szkoleniowcem. Za pobyt Polaków zapłacić mieli hamburczycy. Niemiecki klub ma jednak duże problemy finansowe i z tego planu trzeba było zrezygnować.

 

- Powiedziałem działaczom, że widzę zagrożenie dla naszego obozu przygotowawczego. Praktycznie to samo jesteśmy w stanie zrobić w Płocku - powiedział Michael Biegler.

 

Zgrupowanie w Płocku rozpoczęło się w poniedziałek. W składzie brakuje zawodników z klubów zagranicznych, którzy dołączą do ekipy pod koniec grudnia. Są to: Kamil Syprzak, Piotr Grabarczyk i Michał Szyba. Na zgrupowanie przyjechali: Piotr Wyszomirski i Maciej Gębala.

 

Polacy w Płocku spędzą 10 dni. Po świętach pojada do Wrocławia i 27 grudnia rozpoczną kluczowy etap przygotowań.

 

28 i 29 grudnia Biało-Czerwoni rozegrają w Hali Stulecia dwa mecze kontrolne - najpierw zmierzą się z Ukrainą, a następnie spotkają sie z Iranem lub Czechami. Na Dolnym Śląsku kadra zostanie do 30 grudnia. 3 stycznia rozpocznie się obóz w Krakowie, który potrwa trzy dni. Następnie biało-czerwoni polecą na towarzyski turniej do Hiszpanii (7-11 stycznia). Będzie to okazja do sprawdzenia ich formy. Potem nasi reprezentanci wrócą do Krakowa, w którym zostaną aż do rozpoczęcia Mistrzostw Europy.

 

Polacy w pierwszym meczu zagrają z Serbami (15 stycznia). W pierwszej fazie turnieju zmierzą się jeszcze z Macedonią (17 stycznia) i Francją (19 stycznia).

 

PAP