34-letni pomocnik z ok. 25 metrów trafił niemal w samo "okienko" w 40. minucie, nie dając bramkarzowi żadnych szans. Chwilę później swoją okazję miał Lewandowski, ale trafił tylko w słupek. Polak rozegrał cały mecz.

 

Borussia za burtą, Bayer gra dalej

 

Awans wywalczył także Bayer Leverkusen, pokonując na wyjeździe ostatni w tej fazie rozgrywek amatorski klub SpVgg Unterhaching 3:1 i kładąc kres dobrej passie tego rywala - czwartoligowy zespół wcześniej wyeliminował z DFB-Pokal przedstawiciela ekstraklasy FC Ingolstadt oraz obecnego lidera zaplecza Bundesligi - RB Leipzig. Z ławki rezerwowych gości wtorkowy mecz oglądał Sebastian Boenisch.

 

Pierwsi do siatki niespodziewanie trafili gospodarze (Maximilian Bauer w 27. minucie), ale później dwie bramki dla przyjezdnych zdobyli Meksykanin Javier Hernandez (31.) oraz Stefan Kiessling (55.) - zdobywcy dziewięciu z ostatnich 10 goli "Aptekarzy", licząc wszystkie rozgrywki. Wynik spotkania ustalił w 81. minucie Karim Bellarabi.

 

Złe dni Moenchengladbach

 

Trwa "zadyszka" Borussii Moenchengladbach. Po ośmiu zwycięstwach w 10 meczach ligowych - w tym nad Bayernem 3:1 - podopieczni Andre Schuberta ponieśli trzecią z rzędu porażkę, wliczając Ligę Mistrzów (2:4 z Manchesterem City) i ekstraklasę (0:5 z Bayerem Leverkusen). Tym razem przegrali przed własną publicznością z Werderem Brema 3:4 i odpadli z rozgrywek. Bremeńczycy awansowali do ćwierćfinału DFB-Pokal po raz pierwszy od sześciu lat.

 

Miejsce w czołowej ósemce tych rozgrywek wywalczyła także drugoligowa ekipa FC Heidenheim, która wyeliminowała rywala z trzeciej ligi - Erzgebirge Aue (2:0).

 

W środę awans mogą wywalczyć także Borussia Dortmund Łukasza Piszczka oraz VfB Stuttgart, którego bramkarzem jest Przemysław Tytoń. Ich rywalami będą odpowiednio FC Augsburg i Eintracht Brunszwik.

 

PAP