- W Polsce mieliśmy do czynienia z normalnymi wyborami, demokratycznymi. Dzieje się normalny proces transformacji demokratycznej. Rozmawiamy m.in. o nowym ułożeniu niektórych instytucji, które są w Polsce. Ta debata nie wychodzi poza kanony debaty demokratycznej - powiedział minister, komentując słowa szefa PE, że sytuacja w Polsce ma charakter "zamachu stanu".


- Tak wysokiego szczebla polityk, jakim jest pan Schulz, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, powinien być absolutnie lepiej poinformowany i nie wypowiadać takich słów, nie mając wiedzy o tym, co się dzieje w Polsce - dodał szef polskiej dyplomacji.


Polski ambasador przy UE ma spotkać się z Schulzem


Waszczykowski poinformował, że polski ambasador przy UE Marek Prawda będzie starał się o spotkanie z Schulzem, by "wytłumaczyć mu, na czym polega problem - jego problem, a nie te, jakie mamy w Polsce". - Jeśli ambasador nie zostanie przyjęty, to będzie składał notę protestacyjną - dodał minister.


Wyraził nadzieję, że "być może dojdzie do refleksji ze strony pana Schulza".


Według Waszczykowskiego, jeżeli szef PE, przebywający obecnie w Strasburgu, nie będzie mógł przyjąć ambasadora, to być może zastąpi go inny wyższy urzędnik, wskazany przez szefa europarlamentu.


Możliwa interwencja polskich parlamentarzystów w PE


Waszczykowski powiedział też, że ma nadzieję, iż dojdzie do interwencji polskich parlamentarzystów i że nastąpi to "blokowo, nie tylko według linii partyjnych".


- Są różne formy demokracji w Europie. Każde z państw UE jest inne (...), inaczej są zbudowane instytucje, nie ma podstaw, by piętnować, stygmatyzować Polskę - ocenił Waszczykowski, dodając, że nie spodziewa się debaty PE o Polsce.


Schulz powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla niemieckiego radia Deutschlandfunk, że wydarzenia w Polsce "mają charakter zamachu stanu". Jak dodał, sytuacja w Polsce będzie przedmiotem dyskusji w PE najpóźniej w styczniu. - To, co rozgrywa się w Polsce, ma charakter zamachu stanu i jest dramatyczne - powiedział Schulz.  - Wychodzę z założenia, że w tym tygodniu, a najpóźniej podczas posiedzenia w styczniu, będziemy o tym w Parlamencie Europejskim obszernie dyskutować - zapowiedział polityk niemieckiej SPD.

 

PAP