"FAZ" w opublikowanym dziś komentarzu odnosi się do demonstracji za i przeciw rządowi w Polsce. W dzienniku czytamy, że rządząca od niedawna w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość "kolportuje specyficzny obraz świata", w którym "dominującą rolę odgrywają sięgające komunistycznych czasów układy".

 

"Szef partii Jarosław Kaczyński gorliwie walczy z demonami, których istnienia nie udowodniono, w każdym razie w sposób niebudzący wątpliwości" - pisze autor tekstu.

 

"Ofiarą może stać się demokracja w Polsce"

 

Dziennik zaznacza, że od systemu demokratycznego nie sposób oddzielić podziału władz, w tym niezależnej władzy sądowniczej. "Polski rząd podkopuje tę zasadę. Chce podporządkować sobie Trybunał Konstytucyjny" - ocenia publicysta. "Dobrze, że w weekend dziesiątki tysięcy osób zebrały się, aby przeciwko temu zaprotestować" - czytamy w gazecie.

 

 

Zdaniem komentatora polscy narodowi konserwatyści "popełniają błąd, który był udziałem zwycięzcy wyborów w innych krajach". "Mylą misję otrzymaną od wyborców z (wystawieniem im) żelaznego glejtu" - wyjaśnia autor. I przypomina, że zwycięzcy wyborów "mają nie tylko prawa, lecz także obowiązki; ponoszą odpowiedzialność za cały kraj".

 

"Nasuwa się pytanie, co jeszcze musi się wydarzyć, aby Unia Europejska skierowała pod adresem Warszawy wyraźne słowa" - pisze komentator podpisujący się inicjałami "pes".

 

"Faktycznie zniesienie podziału władz"

 

Zdaniem "Sueddeutsche Zeitung" przeciwnicy "wątpliwego kursu nowego rządu" odnieśli "godny uwagi sukces". W Warszawie protestowało 50 tys. osób i zdaniem autora Floriana Hassela była to "największa od lat demonstracja".

 

Decydujące dla dalszego rozwoju wypadków będzie według niego to, "czy protesty utrzymają się, czy staną się jeszcze silniejsze". "Będzie to potrzebne. Jarosław Kaczyński, faktyczny szef rządu z niemal nieograniczoną władzą, dał właśnie do zrozumienia, że chce kontynuować swoją politykę" - czytamy w "SZ". Zdaniem Hassela oznacza to "faktyczne zniesienie podziału władz".

 

"Ważne jest to, by UE i Rada Europy zareagowały na przypadki naruszania prawa przez nowy rząd w Warszawie i - inaczej niż było to w przypadku Węgier - by odczuwalnie zadziałały" - pisze komentator. Jak zastrzega, takie interwencje nie pokrzyżują raczej planów Kaczyńskiego. "Przeszkodzić muszą Kaczyńskiemu sami Polacy, a organizując kolejne protesty, powinni unaocznić mu, że demokracja i podział władz są dla nich ważniejsze, niż się to Kaczyńskiemu wydaje" - czytamy w "Sueddeutsche Zeitung".

 

"Prawica uznaje przeciwników rządu za wrogów Polski"

 

"Die Welt" opisuje obie demonstracje zorganizowane w weekend w Warszawie: sobotnią antyrządową i niedzielną wyrażającą poparcie dla rządu. "Prawica uznaje przeciwników rządu za wrogów Polski" - głosi tytuł relacji z Warszawy autorstwa Joerga Winterbauera. Obie strony - zwolennicy i przeciwnicy rządu - są przekonane, że walczą o demokrację - podsumowuje komentator.

 

"Tageszeitung" udostępnił swoje łamy polskiemu publicyście Adamowi Krzemińskiemu. "Kraj jest głęboko podzielony. Obie strony tylko krzyczą na siebie - także w parlamencie. Nie są w stanie znaleźć wspólnego języka" - pisze Krzemiński.

 

Demonstracje w Polsce obszernie relacjonowało także niemieckie radio publiczne Deutschlandfunk.

 

PAP