Prezydent Obama powiedział w poniedziałek w siedzibie Pentagonu, że koalicja pod przywództwem USA "uderza obecnie w Państwo Islamskie silniej niż kiedykolwiek". - Na terytorium Iraku stracili około 40 proc. terytorium, które dotychczas kontrolowali - powiedział o ISIS amerykański przywódca. Jego zdecydowana postawa jest odpowiedzią na krytykę opinii publicznej, która po licznych atakach islamskich radykałów coraz mocniej zarzuca mu bierność i niewystarczające działania prewencyjne.

 

W kilkuminutowym wystąpieniu bronił strategii USA w walce z Państwem Islamskim, które proklamowało kalifat na znacznych terenach Syrii i Iraku. Obama wypowiadał się bezpośrednio po specjalnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego poświęconym walce z radykalnym islamem.

 

W listopadzie najwięcej bombardowań od początku nalotów

 

- Codziennie niszczymy ich siły: ostrzeliwujemy ich pozycje, obozy szkoleniowe, bunkry i magazyny broni - stwierdził prezydent. Postępy muszą być jednak coraz większe. Nikt nie wie tego lepiej niż niezliczona ilość Syryjczyków, ludzie żyjący w strachu, mieszkańcy San Bernardino i Paryża oraz wszyscy, którzy stracili swoich najbliższych - dodał.

 

Podsumowując Obama zaznaczył, że w ostatnim miesiącu na pozycje dżihadystów zrzuconych zostało więcej bomb, niż w jakimkolwiek wcześniejszym miesiącu od rozpoczęcia nalotów.

 

 

NBC Nightly News, CNN