Do wypadku doszło w poniedziałek ok. godz. 2 w nocy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w momencie zdarzenia autobus jechał z prędkością 85 km/h, czyli 5 km/h poniżej dozwolonego limitu prędkości w tym miejscu.

 

Prezydent Argentyny Mauricio Macri złożył kondolencje rodzinom ofiar i ogłosił żałobę narodową.

 

 

"Szosa śmierci"

 

Prowincja Salta na północnym zachodzie Argentyny graniczy z Boliwią, Chile i Paragwajem. Nawierzchnia szosy, na której doszło do tragedii, jest pełna dziur. Potwierdził to m.in. szef straży pożarnej z Rosario de la Frontera, Gustavo Díaz, który stwierdził, że "wielokrotnie dochodzi tam do przeróżnych kolizji".

 

Wypadki zdarzają się tam tak często, że trasę tę nazwano wręcz "szosą śmierci". Ma ona ponad tysiąc kilometrów długości i przechodzi przez 5 argentyńskich prowincji.

 

 LaNacion.com.er, Infobae.com