Wojciechowski: Polacy zapominają o krzywdach ze strony sądownictwa

Polska

Demonstracja jest istotą demokracji, więc wolno demonstrować i manifestować swoje poglądy. Część Polaków z tego korzysta - powiedział o sobotnim marszu KOD europoseł PiS Janusz Wojciechowski. Polityk zapowiedział także, że na niedzielny marsz jego formacji zjeżdżają do Warszawy ludzie "z całej Polski".

Wojciechowski wyraził na antenie swoje wątpliwości dotyczące spontaniczności organizatorów protestu Komitetu Obrony Demokracji. Zauważył, że na czele marszu szli "liderzy polityczni". - Trochę zaskakujące było to, że marsz w obronie konstytucji, demokracji, na jego czele szli ci, którzy łamali konstytucję, którzy są odpowiedzialni za ten konflikt - wyjaśnił mając na myśli polityków PO.

 

- To dziwna sytuacja, kiedy złodziej krzyczy "łapaj złodzieja". To politycy PO stworzyli ten problem - powiedział w kontekście sporu o Trybunał Konstytucyjny. - Kto Platformie kazał zmieniać ustawę w czerwcu? - pytał dalej Wojciechowski. - Gdyby nie te ruchy, nie byłoby tego konfliktu. Ze strony PiS nic Trybunałowi, ani demokracji nie zagraża - zapewnił.

 

"Szacunek dla większościowej woli narodu"

 

Dzień po marszu KOD odbędzie się organizowany przez Prawo i Sprawiedliwość Marsz wolności i solidarności. Jego uczestnicy zbiorą się o godz. 13:00 na warszawskim pl. Trzech Krzyży.

 

- Wiem, że wielu Polaków wybiera się na ten marsz. To po pierwsze przypomnienie rocznicy stanu wojennego, ale to będzie też wyrażenie szacunku dla większościowej woli narodu - powiedział Wojciechowski. Według niego większość narodu wyraziła swoją wolę w wyborach prezydenckich i parlamentarnych, które zakończyły się zwycięstwem Andrzeja Dudy i PiS. - Polacy, którzy przyjadą na ten marsz, będa głosem za tymi zmianami. Wiem, ze jest ogromna wola wzięcia udziału w tym marszu. Trzeba uszanować większościowy wybór Polaków i trzeba dokonać w Polsce zmian - podkreślił.

 

- Dzisiaj (trwa - przyp. red.) obrona sądów, trybunałów, którym nic nie zagraża. Ci, ktorzy krzyczą w obronie sądów, zapominają o krzywdach, jakie spotykają Polaków ze strony sądownictwa. To nie jest tak, że nieomylna jest władza sądowa, że jest pięknie, że demokracja kwitnie. Z tamtej strony są zagrożenia dla zwykłych ludzi. My się o nich upominamy - podsumował europoseł.

 

Polsat News

pr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze