Katarzyna Lubnauer wyjaśniła, że w roli opozycjonistki postawił ją Jarosław Kaczyński. - Ponieważ należymy do gorszego sortu Polaków, tak samo poczuło się wielu ludzi w Polsce - tłumaczyła Lubnauer. Działaczka partii Ryszarda Petru nawiązała do fragmentu wywiadu Jarosława Kaczyńskiego w TV Republika, gdzie szef PiS mówiąc o fali skarg w zagranicznych mediach na polski rząd i prezydenta porównał ich autorów do targowiczan, którzy byli ludźmi "gorszego sortu". Z kolei o działalności KOD-u mówił: - resortowe dzieci się bronią. Ich twierdza to Trybunał Konstytucyjny.


Obie panie podzieliły obawy, że dialog miedzy Polakami przeniesie się na ulicę. - To rząd narzuca nam miejsce rozmowy, liczyliśmy, że dialog będzie odbywał się w Sejmie, ale tak się nie dzieje, zamykane są usta opozycji, wszystkie projekty PiS są wprowadzane jako projekty grupy posłów więc mogą być wprowadzanie bez konsultacji - wyjasniła Lubnauer.

 

Panie nie zgodziły się jedynie co do intencji prezesa PiS w sprawie zamieszania wokół Trybunału Konstytucyjnego. O ile działaczka Nowoczesnej upatrywała źródła konfliktu w mylnej interpretacji prawa i konstytucji, o tyle Julia Pitera zaatakowała wprost lidera PiS. - Tu chodzi o coś zupełnie innego. Nie można powiedzieć, że Jarosław Kaczyński nie zna konstytucji, bo ją świetnie zna, on pokazuje, że go nic nie obowiązuje - zdiagnozowała była pełnomocnik ds. opracowania programu zapobiegania nieprawidłowościom w instytucjach publicznych w rządzie Donalda Tuska.

 

Polsat News