- Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, w tym prezes, osobiście brali udział w przygotowaniu ustawy, o której sami musieli potem powiedzieć, że złamała Konstytucję. Nieustannie łamią procedury. Wydają arbitralne i bezpodstawne wyroki - stwierdził przemawiając przed siedzibą TK w Warszawie Kaczyński.

 

Zaznaczył m.in., że "PiS chce dobrego Trybunału Konstytucyjnego, który rzeczywiście będzie strzegł konstytucji". - Ale to nie jest ten trybunał w obecnym składzie. Ten trybunał ma zupełnie inną rolę - dodał.

 

"Zagrożenie demokracji owszem było, ale za czasów PO"

 

- Ci, którzy krzyczeli tu wczoraj dobrze wiedzą, że w Polsce nie ma żadnego zagrożenia demokracji. Zagrożenie demokracji owszem było, ale za rządów Platformy Obywatelskiej. To wtedy wysyłano ABW, żeby likwidować strony internetowe krytykujące prezydenta i zakazywano publikacji określonych książek. Wysyłano kontrolę na najstarszą polską uczelnię z powodu pracy magisterskiej. To wtedy wysyłano zwarte oddziały policji, żeby likwidowano napisy, które godziły w pana premiera Donalda Tuska. To wtedy ludzi o krytycznych wobec władzy poglądach nie dopuszczano do sal na uczelniach - powiedział.

 

Jarosław Kaczyński zaznaczył, że w Polsce "mamy do czynienia z niebywałym poziomem hipokryzji i oszukiwania ludzi". - Liczą na to, że przeciętny Polak nic nie pamięta. Polacy pamiętają jak to wyglądało - dodał.

 

Polsat News