Pierwsza indyjska szybka linia kolejowa ma połączyć Mumbaj (leżący na zachodnim wybrzeżu Półwyspu Indyjskiego) z leżącym ponad 500 kilometrów na północ miastem Ahmedabad. – To skróci czas kolejowej podróży między tymi miastami z obecnych ośmiu do dwóch godzin – powiedział premier Indii Narendra Modi.

 

Władze Indii zapowiadają, że będzie to pierwszy etap. Na budowę całego systemu superszybkich połączeń kolejowych w japońskiej technologii planują wydać prawie 15 mld dolarów.

 

Porozumienie w tej sprawie zostało podpisane podczas wizyty japońskiego premiera Shinzo Abe w Indiach. Oba kraje zacieśniają współpracę polityczną i gospodarczą, by przeciwstawić się coraz bardziej rosnącej roli Chin w regionie. Oba mają też z Chińczykami spory terytorialne.

 

Japońska sieć szybkich kolei zaczęła działać od jednej linii uruchomionej przed olimpiadą w Tokio w 1964 roku. Obecnie sieć obejmuje cały kraj. Shinkansen jeździ też z niezwykłą dokładnością. Maksymalne opóźnienia to 36 sekund w skali roku.

 

Polska superszybka kolej zawieszona

 

"Linia Y” - taka była robocza nazwa planowanego systemu linii kolejowych dużych prędkości w Polsce, projektowany kształt miałby przypominać właśnie literę Y.


Pociągi pasażerskie miałyby jeździć z prędkością do 300-350 kilometrów na godzinę. Miałyby one połączyć Warszawę, Łódź oraz po rozwidleniu dojechać do Poznania i Wrocławia.


Według pierwotnych planów połączenie miało być gotowe w 2020 roku, jednak w grudniu 2011 ówczesny minister transportu Sławomir Nowak zapowiedział zamrożenie wszelkich prac do 2030 roku, z wyjątkiem dokończenia studium wykonalności. Jedynym elementem, który jest już realizowany, jest nowy dworzec Łódź Fabryczna, którego budowę rozpoczęto w październiku 2011 roku.

 

BBC, polsatnews.pl