- Liczba pożarów, do których doszło w tym roku jest już rekordowa. Przykładowo tylko w środę, w całej Polsce mieliśmy 244 pożary; zginęło aż sześć osób, 17 zostało rannych - podkreślił w rozmowie z PAP rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.


Przyczyna? Urządzenia grzewcze


Jak zauważył Frątczak, sytuacja jest trudna, mimo że nie zaczęły się jeszcze mrozy. - Temperatury są dość wysokie. Mimo to wiele osób dogrzewa mieszkania, a główną przyczyną pożarów w okresie jesienno-zimowym jest właśnie niewłaściwa eksploatacja lub wady urządzeń grzewczych, elektrycznych i gazowych. Od początku roku w Polsce doszło już do ok. 178 tys. pożarów, zginęło w nich 467 osób. W roku ubiegłym było prawie 140 tys. pożarów, zginęło 446 osób - zaznaczył Frątczak.


Przypomniał, że pamiętać trzeba przede wszystkim o konserwacji i okresowych przeglądach, czyszczeniu tego typu urządzeń. Grzejniki powinny też znajdować się w odległości przynajmniej 0,5 metra od mebli, firan, zasłon. 


Kolejną przyczyną pożarów są zwarcia instalacji elektrycznej. - Zbyt duża liczba urządzeń elektrycznych może prowadzić do przeciążenia. Dogrzewamy się, wcześnie zapada zmrok, więc też oświetlamy dom, do tego dochodzą jeszcze zmywarki, pralki. Może dojść do zwarcia - podkreślił Frątczak.


Ostrożnie z iluminacjami


- Nastrój świąteczny udziela nam się coraz bardziej, część osób kupiło już choinki. Wróciła też taka tradycja, że na choinkach zapalane są świeczki. W naszej ocenie jest to bardzo niebezpieczne, my jednak zalecamy sztuczne oświetlenie, ale takie, które ma certyfikat. Pamiętajmy też o tym, że oświetlenie powinno być wyłączane kiedy wychodzimy z domu lub idziemy spać. Uważajmy też z zapalaniem świec. Nie stawiajmy ich na oknach. Czasem wystarczy lekki podmuch wiatru i firanka, by doszło do pożaru - zaznaczył Frątczak.


Kolejnym problemem, na który zwracają uwagę strażacy jest czad. - Nie widzimy go, nie czujemy, a jest bardzo groźny, szczególnie w okresie, w którym zaczynamy dogrzewać mieszkania - zaznaczył rzecznik.


Według danych PSP od września doszło już do 1054 interwencji związanych z tlenkiem węgla. Ranne zostały 482 osoby, a 10 zginęło. - Pamiętajmy, że czad powstaje wtedy, gdy nie następuje pełen proces spalania. Dlatego nie zasłaniajmy kratek wentylacyjnych, otwierajmy okna, wietrzmy pomieszczenia - dodał Frątczak.


PAP