Na razie nie ma planów na wykorzystanie samochodów Baidu do celów prywatnych. - Będziemy współpracować z niektórymi rządami, aby samochód mógł być wykorzystany w usługach transportowych do użytku publicznego - powiedział Wang Jing, wiceprezes chińskiego giganta informatycznego Baidu. Zapowiedział, że pierwsze pojazdy mają trafić do użytku w ciągu najbliższych trzech lat.

 

Samochód "widzi" w trzech wymiarach


Testowany na trasie ekspresowej na północy od Pekinu samochód to zmodyfikowany egzemplarz BMW serii 3. Auto wyposażono w radary laserowe, czujniki i kamery, które współpracowały z oprogramowaniem stworzonym przez Baidu. Sprawną nawigację zapewniała pojazdowi biblioteka trójwymiarowych map drogowych. Koncern Baidu utrzymuje, że jego mapy wysokiej automatyzacji jazdy (HAD) mają dokładność do kilku centymetrów i odtwarzają warunki drogowe w trzech wymiarach.

 

Podobne plany ma także japońska firma Robot Taxi, która pracuje nad uruchomieniem sieci samonawigujących się taksówek dla mieszkańców prefektury Kanagawa na południe od Tokio. Usługa ma ruszyć w 2016 roku.

 

Nad samoprowadzącym się pojazdem pracuje już od paru lat amerykański gigant informatyczny Google. Samochody autonomiczne są dość częstym obrazkiem na drogach Mountain View, gdzie Google ma swoją siedzibę. Od czasu rozpoczęcia badań w Kalifornii prototyp samochodu Google uczestniczył w dziewięciu kolizjach, ale koncern zapewnia, że wszystkie były wynikiem błędu ludzi, a nie zastosowanej technologii.

 

Koreańczycy wymyślą rozrywkę dla bezczynnego kierowcy

 

Powstanie działu, który będzie zajmował się opracowywaniem technologii autonomicznej jazdy, zapowiedział także południowokoreański koncern Samsung. Firma planuje produkcję części do tego typu pojazdów. Jednak na początek ma zabrać się za wymyślenie zajęcia dla kierowców, którzy przestaną zajmować się prowadzeniem pojazdów, a... zaczną się nudzić. Koncern chce opracować nowe systemy rozrywki pokładowej, tzw. infotainment, korzystając z tego, że w samochodach autonomicznych uwaga kierowcy nie będzie zajęta kontrolą sytuacji na drodze.


wired.com