Sesja odbyła się w sierpniu. 27-letni orzeł, który towarzyszył Trumpowi, nazywa się Wujek Sam. Problemy zaczęły się już na początku sesji, gdy ptak zaatakował słynną fryzurę kandydata.

 

- Jak wyglądam?! – zapytał Trump. Jego pracownik poprawił mu włosy.

 

 

Gdy sesja przenosi się na biurko kandydata, ptak robi się jeszcze bardziej agresywny.

 

 

 

- Ten ptak jest niebezpieczny, ale piękny! – stwierdza na koniec Trump.

 

 

 

Całe nagranie udostępnione przez "Time":

 

 

Time.com