- W tym momencie toczą się rozmowy, negocjacje, rokowania w Unii Europejskiej jeśli chodzi o kwoty uchodźców, nie chciałbym, żeby działania opozycji sprawiły, że będziemy mieć gorszą pozycję negocjacyjną w tych rozmowach - powiedział europoseł PiS.

 

"TK niepotrzebnie poszedł na wojnę z parlamentem"


Zapytany o ważność orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego odpowiedział, że w przeciwieństwie do Beaty Kempy nie jest prawnikiem, więc nie będzie się wymądrzał w kwestiach konstytucji. - Mam zaufanie do doktora prawa prezydenta Andrzeja Dudy i doktora prawa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - powiedział Czarnecki. - Mam takie wrażenie, że w tym, co mówi wielu prawników, którzy gromy rzucają na rząd, jest bardzo dużo subiektywizmu i niechęci do nowego rządu i wyniku wyborów - dodał Ryszard Czarnecki.

 


Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego zaznaczył, że Trybunał Konstytucyjny jest potrzebny, ale jako organ nieupolityczniony. Przypomniał, że kiedy w czerwcu wybierano sędziów, to 14 z 15 sędziów TK było wybranych z rekomendacji PO. - To sytuacja niezdrowa - powiedział Czarnecki.


- Ci, którzy dzisiaj płaczą nad stanem demokracji w Polsce, nie zauważają, że 2 miesiące temu mieliśmy demokratyczne wybory, które przyniosły określony efekt - mówił Ryszard Czarnecki. - Myślę, że ci, którzy dzisiaj się ubierają w szatki obrońców demokracji, tej demokracji za bardzo nie lubią, bo nie chcą się pogodzić z demokratycznym werdyktem naszego społeczeństwa - dodał wiceprzewodniczacy PE.