Obrońca Sebastiana N., mec. Andrzej Rogoyski poinformował, że nie zgadza się z postanowieniem sądu i zapowiedział, że będzie składał zażalenie na jego decyzję.

 

Za porwanie grozi 10 lat więzienia

 

Do piątku Sebastian N. był oskarżony o to, że "działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami" uprowadził syna i pozbawił go wolności. Teraz prokurator sprecyzował w zarzucie, że to pozbawienie wolności trwało dłużej niż siedem dni. Oznacza to, że ojciec dziecka może zostać skazany nawet na 10 lat więzienia. Zagrożenie tak wysoką karą sprawia, że prokurator mógł wnosić o 3-miesięczny areszt tymczasowy i sąd przychylił się do takiego wniosku.

  

Sebastian N. przez dwa dni składał wyjaśnienia w prokuraturze. Był przesłuchiwany w sprawie uprowadzenie syna oraz znieważenia kuratorów, którzy towarzyszyli mu podczas jego wcześniejszych spotkań z dzieckiem. Zgodnie z postanowieniem sądu, ojciec Fabiana może współdecydować jedynie o najważniejszych sprawach dotyczących swojego syna. W ostatnim czasie sąd zakazał mu jakichkolwiek kontaktów z 3-letnim Fabianem, a opiekę nad dzieckiem ma sprawować matka dziecka. W przyszłym tygodniu sąd ma się zająć jej wnioskiem o zawieszenie mężczyźnie władzy rodzicielskiej.

  

Spór o prawa rodzicielskie

 

- Prokuratura stara się za wszelką cenę wykazać, że mój klient dokonując przejęcia dziecka miał ograniczoną władzę rodzicielską - powiedział adwokat Andrzej Rogoyski. Jego zdaniem nie może być o tym mowy, bo sprawa o ograniczenie władzy rodzicielskiej Sebastianowi N. nadal toczy się przed sądem drugiej instancji. Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Radomiu Joanna Kaczmarek-Kęsik, przekonuje jednak, że postanowienie sądu I instancji jest nieprawomocne, ale zgodnie z przepisami "jest skuteczne i wykonalne z chwilą ogłoszenia".

 

24 listopada trzech zamaskowanych mężczyzn uprowadziło 3-letniego Fabiana sprzed bloku na osiedlu w Radomiu. Wyrwali dziecko matce i odjechali wraz z nim samochodem. Po 10 dniach poszukiwań policjanci zatrzymali ojca Fabiana na autostradzie A4 z Katowic do Wrocławia. Sebastian N. podróżował autem z synem i dwoma mężczyznami. Wszyscy trzej mężczyźni zostali zatrzymani, a dzieckiem, któremu nic się nie stało, zaopiekował się policyjny psycholog. Oprócz ojca Fabiana zatrzymano w tej sprawie w sumie osiem osób. Czworgu z nich postawiono zarzuty uprowadzenia dziecka. Cztery inne osoby są w sprawie porwania chłopca świadkami.

 

PAP