Dwaj młodzi mężczyźni chcieli zrobić zdjęcie z figurką Jezusa z szopki na Starym Rynku w Poznaniu w poniedziałek. Weszli do szopki, zabrali figurkę małego Jezuska i zaczęli się z nia fotografować. Nie poprzestali jednak na tym. Jeden z nich schował figurkę pod kurtkę i obaj odeszli w kierunku ul. Szkolnej.

 

 - Zdarzenie zauważył operator monitoringu miejskiego i niezwłocznie poinformował dyżurnych straży miejskiej i policji. Mężczyźni na widok nadjeżdżającego radiowozu straży szybko schowali figurkę pomiędzy budkami handlowymi i odeszli. Jednak po chwili wpadli prosto w ręce policjantów - powiedział polsatnews.pl rzecznik poznańskiej straży miejskiej Przemysław Piwecki.

 

Na tym nie skończyły się tego dnia próby kradzieży z poznańskiej szopki. Do kolejnej doszło zaledwie kilka godzin później. - Jeden z mężczyzn wszedł do szopki i podał drugiemu stojące tam koziołki. Mężczyzna wziął koziołki pod pachy, po czym obaj spokojnie odeszli - powiedział Przemysław Piwecki. Złodziei zauważył operator monitoringu. Zostali zatrzymani przez policję, a koziołki wróciły do szopki.

 

 

- Najgorsze jest to, ze obok przechodziło bardzo dużo ludzi i nikt nie zareagował - ubolewa rzecznik poznańskich strażników.  - Monitorujemy szopkę bardzo dokładnie, bo kradzieże z niej to niestety codzienność. Zabieranie bombek z choinek i innych ozdób jest nagminne - dodaje rzecznik straży miejskiej.

 

Kilka lat temu wandale stojącą na rynku konstrukcję podpalili.

 

Polsat News