Dawid B. prowadził firmę, która zajmowała się produkcją dopalaczy i ich dystrybucją. Ogólnopolska sieć liczyła 48 sklepów. Mężczyzna zatrudniał kilkudziesięciu pracowników. Proszki i susze roślinne reklamował jako legalne środki psychoaktywne.

 

W śledztwie tłumaczył, że sprzedawał kadzidełka zapachowe i susz ziołowy do fajek wodnych. Przeciwko Dawidowi B. toczy się także drugi proces. Chodzi o porwanie współpracownika, który miał przywłaszczyć sobie środki do produkcji dopalaczy.

 

Polsat News