Wyniki swojego eksperymentu opublikowali w środę w naukowym czasopiśmie "Plos One". Szczenięta przyszły na świat już w lipcu, jednak badacze, którzy doprowadzili do ich narodzin, dopiero niedawno pokazali szczeniaki światu.


- Od połowy lat '70 podejmowaliśmy próby zastosowania metody in vitro na psach, jednak do tej pory żadna próba nie zakończyła się sukcesem - powiedział jeden z autorów eksperymentu Alex Travis, szef laboratorium w Instytucie Zdrowia Zwierząt na Cornell University.


Zdaniem badacza to osiągnięcie może mieć wielki wpływ na ochronę zagrożonych gatunków w przyszłości. - Możemy mrozić nasienie, a następnie wykorzystywać je do sztucznego zapłodnienia. Możemy też mrozić komórki jajowe, jednak w momencie, gdy metoda zapłodnienia in vitro była niedostępna, nie mieliśmy możliwości ich wykorzystać. Teraz nowa metoda pozwoli przechować materiał genetyczny zagrożonych gatunków - wyjasnił Travis. Dodał, że rozwój tej metody może doprowadzić do poprawy zdrowia zwierząt domowych, gdyż pomoże ograniczyć występujące u nich choroby genetyczne. - To otwiera możliwość do identyfikacji pewnych genów, które powodują choroby, a następnie do ich naprawy przez zastąpienie genów wadliwych dobrą kopią zanim szczenięta pojawią się na świecie - wyjaśnia Travis. - Więc zamiast próbować leczyć chorobę, możemy w pierwszej kolejności pomóc jej zapobiec - dodał.


Z kolei według Jennifer Nagashima, adiunkt w Smithsonian Institution, która współpracowała przy eksperymencie, odkrycie może w pewien sposób pomóc także ludziom. - Może mieć wpływ na genetyczne podstawy wielu zaburzeń, które wpływają zarówno na psy, jak i na człowieka - stwierdziła. Człowiek i pies mają około 350 wspólnych chorób dziedzicznych.


Polsat News, www.news.cornell.edu, plosone.org