Według gościa Polsat News, 3 grudnia Trybunał badał jedynie zgodność ustawy, na mocy której zostali oni powołani, z konstytucją. Nie badał natomiast, czy tę ustawę właściwie zastosowano. - I tu jest istota rzeczy. My uważamy, że tę ustawę niewłaściwie zastosowano, a tego już TK widzieć nie może, bo nie może tego badać. Trybunał sądzi prawo, a nie stosowanie prawa w praktyce - powiedział Ziobro.

 

Odniósł się również do dzisiejszego orzeczenia Trybunału, który stwierdził, że przepisy nowelizacji zezwalające Sejmowi na ponowny wybór sędziów TK, których kadencja wygasła 6 listopada oraz wygaszające kadencję obecnego prezesa i wiceprezesa TK są niekonstytucyjne.

 

"Mamy mocne argumenty"

 

- Przyjęliśmy do wiadomości takie rozstrzygnięcie.  Chcemy je szanować, możemy się z nim w duchu nie zgadzać. Ono ma się jednak nijak do tego, że wcześniej, na podstawie regulaminu sejmowego, a nie tej zakwestionowanej ustawy, Sejm wybrał ponownie, prawidłowo, sędziów. Prezydent przyjął od nich ślubowanie i w naszej ocenie sprawa jest zamknięta. Nawet jeśli to się nie podoba sędziom TK,  to oni nie mają kompetencji, aby ten proces badać. My uważamy, że mamy bardzo mocne argumenty, poparte opiniami wybitnych profesorów, ekspertów, którzy wskazują, że tę ustawę poprzedni Sejm niewłaściwie zastosował - powiedział minister.

 

3 grudnia pięcioosobowy skład TK orzekł, że poprzedni Sejm wybrał 8 października dwóch sędziów TK w sposób niezgodny z konstytucją. Według Trybunału  wybór pozostałych trzech sedziów był z Ustawą Zasadniczą zgodny. Sędziowie uznali też, że obowiązkiem prezydenta jest niezwłoczne odebranie ślubowania od sędziów TK wybranych przez Sejm. Ponadto TK zaznaczył, że osoba wybrana przez Sejm jest sędzią TK "w pełnym tego słowa znaczeniu". TK nie uznał też sprzeczności z konstytucją braku ustawowego określenia długości kadencji prezesa i wiceprezesa TK.