Zdaniem Urbańskiego, "są pewne konflikty, których nie da się jednoznacznie i zgodnie z konstytucją rozstrzygnąć". - Do 1997 roku obowiązywała zasada, że w parlamencie 2/3 posiedzenia plenarnego miało prawo odrzucić wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Ten zapis zniknął. Dziś opowiadano mi, że zadecydowali o tym Tadeusz Mazowiecki i Aleksander Kwaśniewski. W moim przekonaniu to się dzisiaj odbija czkawką - powiedział były szef kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

 

- W obecnej chwili powstają liczne sytuacje, w których instytucje rządzące w państwie wchodzą w konflikt. Żeby go uniknąć trzeba zmienić konstytucję. Im więcej osób w parlamencie to zrozumie, tym lepiej - dodał Andrzej Urbański.

 

Nałęcz: naród dał PiS-owi mandat do rządzenia, a nie do zmiany konstytucji

 

Profesor Tomasz Nałęcz, który w przeszłości pełnił m.in. funkcję doradcy prezydenta Bronisława Komorowskiego stwierdził, że "Polska stoi przed wyzwaniem, czy będzie rządziło tu prawo, czy władza, która aktualnie ma większość i nie potrafi zmienić konstytucyjnych zasad prawa". - Na tym jednak polegał przewrót cywilizacyjny, że prawo stało ponad władzą. Naród owszem, dał PiS-owi mandat do rządzenia państwem, ale nie do zmiany konstytucji - podkreślił Nałęcz.

 

- Najważniejsze jest, czy w naszym kraju będzie obowiązywała zasada, że o konstytucyjności ustaw decyduje Trybunał Konstytucyjny. W tej sprawie prawo do decydowanie uzurpował sobie niestety prezydent i Sejm. Dwa ostatnie wyroki TK mówią przecież jasno co jest konstytucyjne, a co nie - dodał były doradca prezydenta Komorowskiego.

 

 

Polsat News