McGurk oświadczył, że reszta rosyjskich ataków powietrznych jest przeprowadzana na "inne ugrupowania zbrojne", gdy tymczasem koalicja pod wodzą USA koncentruje się wyłącznie na IS.

 

- Nasza kampania w Syrii, jak sądzimy, jest bardzo efektywna, i mamy dane, które to potwierdzają. Rosyjska kampania powietrzna ma, szczerze mówiąc, całkiem odmienne cele - powiedział McGurk.

 

Rosja pod koniec września rozpoczęła naloty w Syrii. Kreml, który jest sojusznikiem prezydenta Syrii Baszara el-Asada, utrzymuje, że siły rosyjskie atakują cele IS - pisze Reuters. Zachód oskarża Rosję o namierzanie grup rebeliantów zwalczających Asada. Według Reutersa analiza danych rosyjskiego ministerstwa obrony z października pokazuje, że niemal 80 proc. deklarowanych przez Rosję celów nalotów w Syrii dotyczyło obszarów niekontrolowanych przez IS.

 

Nominowany w październiku przez prezydenta Baracka Obamę na specjalnego prezydenckiego wysłannika w globalnej koalicji przeciw ISIL (Islamskie Państwo Iraku i Lewantu - dawna nazwa IS) Brett McGurk powiedział, że obecnie priorytetem sił koalicji pod wodzą USA jest uszczelnienie ostatniego odcinka granicy między Turcją a obszarem zajętym przez IS w Syrii. - Tam teraz naciskamy - oświadczył McGurk. Nie rozwinął tego tematu.

 

PAP