Afgańskie ministerstwo obrony poinformowało, że w czasie ataku zginęło dziewięciu talibów, a jeden został ranny. Wśród ofiar śmiertelnych po stronie rządowej są funkcjonariusze sił bezpieczeństwa. Zginęli także cywile.

 

Talibowie poinformowali, że silnie uzbrojeni zamachowcy samobójcy wkroczyli do bazy w Kandaharze, a nastepnie zaatakowali siły afgańskie i międzynarodowe. Według afgańskich talibów w ataku śmierć poniosło 150 żołnierzy. Jak zastrzega agencja Reutera, w przeszłości talibowie często podawali zawyżoną liczbe ofiar swych ataków.

 

Rzecznik misji NATO w Afganistanie powiedział, że nie ma doniesień o żadnych ofiarach wśród międzynarodowego personelu bazy.

Atak zbiegł się z rozpoczęciem w Islamabadzie regionalnej konferencji bezpieczeństwa, na której prezydent Afganistanu Aszraf Ghani prosi o pomoc w walce z islamistami.

 

PAP/Reuter