Kontrowersyjny kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych Donald Trump w poniedziałek najpierw zaproponował zakaz wjazdu muzułmanów do Stanów Zjednoczonych, a kilka godzin później zasugerował zwiększenie kontroli nad internetem w celu walki z Państwem Islamskim.

 

- Tracimy wielu ludzi z powodu sieci. Coś musimy z nią zrobić. Musimy spotkać się z Billem Gatesem i wieloma innymi ludźmi, którzy rozumieją, co się dzieje. Musimy z nimi porozmawiać i zastanowić się nad ograniczeniem internetu w kilku kwestiach - powiedział Trump na spotkaniu z wybocami w Karolinie Południowej w poniedziałek.

 

Z pomysłami Trumpa nie zgadza się ten, który zbił swój majątek (według szacunków amerykańskiego "Forbesa" na dziś to niemal 60 mld dol.) w dużej mierze dzięki sieci - założyciel Amazona Jeff Bezos.

 

Miliarder został sprowokowany przez Trumpa na Twitterze, który skrytykował zakup przez niego dziennika "Washington Post". Trump dodał, że gazeta przynosi olbrzymie straty, a Bezos kupił ją tylko po to, aby utrzymać "niskie podatki w swojej nieprzynoszącej zysku firmie Amazon".

 

 

"W końcu zostałem skrytykowany przez Donalda Trumpa. Wciąż rezerwujemy dla niego miejsce w rakiecie Blue Origin. Wyślijmy go w kosmos" - odpowiedział mu Bezos.

 

 

Słowa przedsiębiorcy być może Trump powinien sobie wziąć do serca - Blue Origin to założona przez Bezosa firma zajmująca się turystyką kosmiczną. Spółka przewiduje, że pierwszych turystow we własnych rakietach wyniesie na orbitę w 2017 roku.

 

mashable.com