Członkowie izby niższej parlamentu głosami 303 do 253 odrzucili proponowane przez Izbę Lordów zmiany. Popierający obniżenie wieku twierdzili, że 16- i 17-latki powinny mieć prawo głosu. Zdaniem wnioskodawców  nastolatki będą musiały żyć w sytuacji, jaką przyniesie referendum i to powinno dac im prawo do głosowania.

 

Cameron nie chce obnieżenia wieku wyborców

 

Agencja Reutera pisze, że przeciwny ograniczeniu granicy wieku w referendum dotyczącym wyjścia z Unii opowiada się premier David Cameron. Zdaniem wielu analityków młodsi brytyjscy wyborcy są bardziej proeuropejscy i mogliby pomóc organizatorom kampanii na rzecz pozostania Wielkiej Brytanii w UE.

 

Cameron, który zdaje sobie sprawę z dużego eurosceptycznego lobby w jego rządzącej Partii Konserwatywnej, popiera wprawdzie pozostanie kraju w zreformowanej Unii Europejskiej, ale nie wyklucza opowiedzenia się za opuszczeniem Wspólnoty, jeśli nie uda mu się przeforsować zmian.

 

Brytyjczycy podzieleni

 

Brytyjczycy są podzieleni w kwestii członkostwa w UE. Jak pisze agencja Reutera, zwolennicy tzw. Brexitu wydają się przeważać. Według agencji wielu Brytyjczyków jest niezadowolonych z tego, jak Unia zajmuje się w ostatnich miesiącach problemem setek tysięcy uchodźców i imigrantów, zwłaszcza tych, którzy w ciągu ostatnich miesięcy napłynęli z Bliskiego Wschodu i północnej Afryki.

 

Wielka Brytania jest w trakcie negocjacji dotyczących członkostwa w Unii Europejskiej i domaga się głębokich reform wspólnoty m.in. w zakresie konkurencyjności i polityki gospodarczej. Wielka Brytania chce także ograniczenia dostępu do zasiłków dla migrantów z innych państw członkowskich.

 

Referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE zgodnie z przedwyborczymi zapowiedziami Camerona odbędzie się "najpóźniej do końca 2017 roku". Najprawdopodobniej będzie to w drugiej połowie 2016 roku. Wyborcy mają odpowiedieć na pytanie, czy chcieliby, aby ich kraj pozostał we Wspólnocie lub ją opuścił.

 

Reuters, PAP