- Mamy bardzo dobrą wiadomość. Polscy marynarze, którzy zostali uprowadzeni, są bezpieczni, wolni, wracają do rodzin i są pod opieką polskich władz - powiedziała Beata Szydło.

 

- Cieszę się, że będą mogli z rodzinami spędzić święta, to bardzo dobra wiadomość. Dziekuję wszystkim, którzy doprowadzili do tego. Chcę podziękować władzom Nigerii, polskim służbom konsularnym i wszystkim, którzy się zaangażowali - dodała premier.

 

- Rozmawiałam z marynarzami. Mówili, że są zdrowi, cieszyli się, dziękowali, prosili o podziękowanie wszystkim, którzy ich wspierali duchowo. Bardzo się cieszą, że mogą wrócić do domu. Są oczywiście bardzo zmęczeni, ale zapewniali, że wszystko jest w porządku - podsumowała szefowa rządu.

 

Beata Szydło podziękowała szczególnie Witoldowi Waszczykowskiemu. - Zwycięstwo ma wielu ojców, ja jestem tylko jednym z wielu, którzy się mogli do tego przyczynić - powiedział minister spraw zagranicznych. - Nasze działania były rutynowe. Błyskawicznie powstał zespół kryzysowy. Placówka w Nigerii została wzmocniona i podjęła działania z nigeryjskimi władzami na szczeblu lokalnym i państwowym - dodał minister.

 

Atak pod koniec listopada

 

Drobnicowiec "Szafir" polskiego armatora EuroAfrica pod koniec listopada płynął z Antwerpii do Onee w Nigerii. Statek płynął pod cypryjską banderą.  Z 16-osobowej załogi porwanych zostało 5 polskich marynarzy, w tym czterech oficerów.

 

Po porwaniu armator opublikował na swojej stronie internetowej oświadczenie. "Statek SZAFIR bandery cypryjskiej z załogą składającą się z 16 obywateli polskich, został zaatakowany z dwóch łodzi przez uzbrojonych piratów, w odległości ok. 35 mil morskich od wybrzeża Nigerii. Na skutek ataku, 5 członków załogi pokładowej zostało najprawdopodobniej uprowadzonych przez piratów. Pomieszczenia załogi zostały splądrowane, po czym piraci opuścili statek" - pisano w nim.

 

Jedenastu pozostałych członków załogi przejęła nigeryjska marynarka wojenna i bezpiecznie przetransportowała do portu w Onee.

 

Polsat News