Polski rząd popiera zdecydowaną większość postulatów wyrażonych przez brytyjskiego premiera w liście do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, dotyczących m.in. zwiększenia konkurencyjności Unii Europejskiej, wzmocnienia roli parlamentów narodowych i zabezpieczenia interesów państw pozostających poza strefą euro. Jest jednak kwestia, która Polsce nie odpowiada - ograniczenie zasiłków emigrantom.

 

850 tys. Polaków bez zasiłku

 

Polska jest zdecydowanie przeciwna postulowanemu przez Brytyjczyków ograniczeniu mieszkającym na Wyspach przyjezdnym z państw Unii Europejskiej dostępu do zasiłków. Według brytyjskiej propozycji, prawo do świadczeń uzyskiwałoby się dopiero po czterech latach rezydentury podatkowej w Wielkiej Brytanii, co - zdaniem ekspertów - stanowi wyraźne zakłócenie podstawowej zasady swobodnego przepływu osób.

 

Propozycje Camerona budzą w Polsce sprzeciw: - Trudno sobie wyobrazić, żeby którakolwiek z jego ofert mogła przekonać polski rząd do poparcia propozycji, która ewidentnie uderzyłaby w obywateli innych państw UE, w tym 850 tys. Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii - powiedziała Agata Gostyńska-Jakubowska z think tanku Centre for European Reform.

 

Zdaniem Gostyńskiej-Jakubowskiej obszar, na którym Cameron może szukać poparcia lub przynajmniej milczącej zgody, to kwestia zasiłków rodzinnych, pobieranych przez imigrantów na rzecz dzieci przebywających w innym państwie członkowskim niż Wielka Brytania. - Wydaje się, że tutaj jest pewne pole do negocjacji - oceniła Gostyńska-Jakubowska.

 

Cameron chce porozumienia w sprawie zasiłków

 

Osiągnięcie porozumienia w kwestii zmian w systemie zasiłków ma kluczowe znaczenie dla premiera Davida Camerona. Jest ono konieczne, aby premier mógł zarekomendować głosowanie za pozostaniem we wspólnocie w zaplanowanym "najpóźniej do końca 2017 roku" referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

  

Na godzinę 19:50 w środę zaplanowano spotkanie Davida Camerona na roboczej kolacji z premier Beatą Szydło. Z kolei w czwartek rano o godz. 8:55 brytyjski premier ma ponownie rozmawiać z szefowa polskiego rządu, a potem także z prezydentem Andrzejem Dudą.

 

PAP