Zakaria to amerykański politolog i publicysta, m.in. "The Washington Post" i „Time”; wydawca "Newsweek International". Współpracuje z telewizją CNN, w której ma cotygodniową audycję "Fareed Zakaria Global Public Square". To w jej ramach wczoraj CNN wyemitowała wczoraj reportaż o Polsce.

 

Materiał zaczyna się od informacji,   że wzrost polskiej gospodarki po upadku komunizmu był najbardziej imponujący w całej Europie. Dziennikarz przypomina także wcześniejsze osiągnięcia Lecha Wałęsy i całej "Solidarności, oraz zaznacza, że od lat Polska pełni bardzo ważną rolę zarówno w Europie, jak i w strukturach Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO).

 

"Błyskawiczne przejmowanie władzy"

 

Po krótkim podsumowaniu najnowszej historii Polski dziennikarz zaznacza, że w ostatnim czasie "sprawy przybrały jednak brzydki obrót".

 

- Odkąd władzę w Polsce przejęła prawicowa partia Prawo i Sprawiedliwość,  błyskawicznie ruszyła do wielkiego przejmowania władzy, które porównywane jest do zamachu stanu – mówi Zakaria.

 

Jako przykład podał zamieszanie związane z powołaniem i odwoływaniem sędziów Trybunału Konstytucyjnego zaznaczając, że ostatnie stanowiska sędziowskie obsadzone zostały, "po myśli partii rządzącej".  

 

Przywołał wypowiedź byłego prezesa TK Andrzeja Zolla, który rządy PiS nazwał "antydemokratycznym marszem w kierunku dyktatury". Cytat ten został wyraźnie podkreślony - jego zapis pojawia się na ekranie. Następnie Zakaria krytycznie odniósł się do działań prezydenta Andrzeja Dudy. Podkreślił, że prezydent "ułaskawił szefa służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, skazanego na 3 lata więzienia za nadużywanie uprawnień na pełnionym wcześniej stanowisku”.

 

„Polska jak Związek Radziecki”

 

Równie mocnym oskarżeniem jest porównanie obecnego stylu rządzenia Polską do praktyk stosowanych w Związku Radzieckim. - Rządy PiS zdają się przywracać cenzurę znaną sowieckiemu stylowi rządzenia - stwierdza Zakaria, komentując z kolei działania nowego ministra kultury Piotra Glińskiego, który skrytykował spektakl "Śmierć i dziewczyna" i żądał odwołania jego premiery.

 

Kolejna niepokojąca amerykańskiego publicystę kwestia dotyczy rosnących w Polsce nastrojów antyimigranckich, które - zdaniem dziennikarza - podsyca PiS i retoryka tej partii.  W tym kontekście Zakaria używa sformułowania o "ośmielaniu mrocznych sił". Pokazuje m.in. relacje wideo z marszy, których uczestnicy skandują "Wielka Polska bez islamu" oraz palenie kukły Żyda, do czego doszło podczas demonstracji narodowców we Wrocławiu.  W tym miejscu dziennikarz wyraził zaniepokojenie faktem, że rząd PiS zamierza renegocjować warunki przyjmowania imigrantów, ustalone wcześniej na szczytach unijnych w Brukseli.

 

- To wszystko jest bardzo zaskakujące, ponieważ w ostatnich latach Polska była przykładem stabilności w Europie - stwierdza Zakaria. Przypomina, że w ostatnich latach do Polski trafiło wielu światowych inwestorów; wymienione zostały Ikea, Amazon i Volkswagen.

 

Dziennikarz podkreśla, że przez ostatnie 8 lat u władzy była Platforma Obywatelska, ale w wyniku licznych skandali, związanych m.in. z aferą podsłuchową, straciła władzę na rzecz PiS. - Stanowisko premiera objęła Beata Szydło, ale – jak wskazują obserwatorzy - realną władzę sprawuje Jarosław Kaczyński - tłumaczy gospodarz programu.

 

Przypomina, że lider PiS wyrażał podziw dla premiera Węgier Viktora Orbána, który ogranicza wolność wypowiedzi i kontroluje prasę "żelazną ręką".

Kończąc materiał Zakaria mówi: - Jeśli Europa ma sobie poradzić z kryzysem imigracyjnym oraz agresją Rosji, potrzebuje stabilnej Polski do zwycięstwa w tych bitwach. Miejmy nadzieję, że w "klejnocie" Europy Środkowej zwycięży zdrowy rozsądek.

 

polsatnews.pl