Prawy obrońca trafił do Legii zimą 2013 roku z Lecha Poznań. Jego przeprowadzce towarzyszyło sporo emocji. Wbrew oczekiwaniom kibiców zawodnik, który był wychowankiem klubu z Poznania nie przedłużył umowy z "Kolejorzem" i zimą podpisał trzyletnią umowę z Legią, do której miał się przenieść po zakończeniu sezonu za darmo. Ostatecznie jednak kluby doszły do porozumienia.

 

- Te trzy lata bardzo szybko minęły, a czas spędzony w Warszawie był dla mnie bardzo dobry, mimo że czasem częściej bywałem na siłowni, wracając do zdrowia po kontuzji, niż na boisku. Na pewno jestem dzisiaj lepszym zawodnikiem i silniejszym człowiekiem. W Legii się rozwinąłem i zdecydowałem się na przedłużenie kontraktu. Jestem szczęśliwy, że zostaję tutaj na dłużej - powiedział prawy obrońca cytowany przez stronę klubu Legia.com.

 

Zawodnik zwlekał z przedłużeniem kontraktu. Zimą mógł związać się z innym klubem, aby latem odejść do niego za darmo. Ostatecznie jednak podpisał nową umowę.

 

 

- Negocjacje trwały długo. Wstępne rozmowy zaczęliśmy ponad rok temu, kiedy pojawiły się pierwsze sygnały o chęci przedłużenia kontraktu. Wtedy do tego jednak nie doszło i rozmowy zostały przesunięte na później. Od kilku miesięcy nabrały intensywności i w końcu się dogadaliśmy - przyznał Bereszyński.

 

Nadal nie zrobili tego dwaj inni gracze Legii, którym w czerwcu kończą się kontrakty - Dusan Kuciak i Michał Żyro.

 

legia.com/ PAP