Wiceminister obrony Tomasz Szatkowski pytany w Polsat News 2, czy Polska będzie chciała przystąpić do programu Nuclear Sharing, odparł:  "konkretne kroki są obecnie rozważane". To program, który umożliwia dostęp do broni jądrowej członkom NATO, którzy takiej broni nie mają.

 

Wiceminister wyjaśniał, że program zrodził się z obaw niektórych państw NATO, czy sojusznik, który posiada broń nuklearną, będzie ryzykował bezpieczeństwo własnych obywateli po to, żeby odstraszyć agresję na sojuszników, którzy nie mają broni nuklearnej. Wypracowano zatem formułę współpracy, w ramach której - jak mówił - Amerykanie mogą użyczyć broni jądrowej na czas wojny.Dopytywany, czy rząd jest zainteresowany bardziej aktywną współpracą w ramach Nuclear Sharing, powiedział: "jest to jedna z opcji, którą na pewno należy analizować".

 

- Było to pokazanie, że taka możliwość przed Polską istnieje i że warto się nad nią poważnie zastanowić - stwierdził poseł PiS Jacek Sasin.

 

Krytyczny jest natomiast gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca sił lądowych. - Wydaje sie, że to wynika z ambicji politycznych, ale z ambicji, które są dla mnie jako wojskowego w ogóle niezrozumiałe, bo one się w żaden sposob nie wpisują w koncepcje strategiczną obrony państwa polskiego - powiedział.

 

MON wyjaśnia

 

"Nie trwają prace nad przystąpieniem Polski do programu Nuclear Sharing, który umożliwia dostęp do broni jądrowej członkom NATO, którzy takiej broni nie mają" - poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz wyjaśniał, że wiceminister jedynie "wyraził swoją opinię". 

 

"Zgodnie z tym, co w wywiadzie dla Polsat News 2 powiedział wiceminister Tomasz Szatkowski, należy rozważać różne opcje, w tym m.in. jakiś rodzaj udziału Polski w porozumieniu. Trzeba jednocześnie pamiętać, że Polska jest stroną Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Nuklearnej i rząd nie ma planów pozyskiwania takiej broni. Ewentualna decyzja dotycząca jakiejś formy udziału Polski w porozumieniu musiałaby oczywiście być przedmiotem uzgodnień na poziomie politycznym, zarówno w kraju, jak i w relacjach sojuszniczych" - napisano w oświadczeniu MON.