Serbskie media powołujace sie na pasażerów informują, że mężczyzna krzyczał, że chce "dołączyć do Allaha".

 

- Mężczyzna dziwnie się zachowywał i próbował dostać się do kabiny, ale zostało mu to uniemożliwione - poinformował rzecznik linii Andreas Bartels. - Niebezpieczeństwu udało się zapobiec, a samolot bezpiecznie doleciał do Belgradu - dodał.

 

Przedstawiciel Lufthansy nie chciał jednak potwierdzić tożsamości sprawcy zamieszania, ani tego jakich słów używał on podczas całego zajścia.

 

W obaleniu mężczyzny niebagatelną rolę odegrali piłkarze serbskiego zespołu piłki ręcznej, którzy akurat wracali tym samolotem do Belgradu. Gdy wywiązało się zamieszanie skutecznie zainterweniowali.

 

Zaraz po wylądowaniu w Serbii mężczyzna został zatrzymany przez siły bezpieczeństwa pod zarzutem spowodowania niebezpieczeństwa lotu. Na wolność wyjdzie najwcześniej po 48 godzinach.

 

Antena3.com, Yahoo.com