- Kobieta dzień wcześniej trafiła do szpitala w 16 tygodniu ciąży z krwotokiem. Znajdowała się w stanie nietrzeźwości, miała prawie 2 promile alkoholu we krwi – tłumaczy sierżant sztabowy Marta Błachowicz z Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie Kujawskim.

 

Płód zostawiła pod drzewem i oddaliła się

 

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że płód miał około 15-16 tygodni. 30-letnia mieszkanka Ciechocinka sama zgłosiła się na miejscowy komisariat policji. Z relacji kobiety wynika, że do poronienia doszło chwilę po tym, jak opuściła szpital. - Płód pozostawiła pod drzewem i oddaliła się. Kobieta myślała, że jest to krwotok. Dopiero następnego dnia zdała sobie sprawę z tego, co się stało – opowiada Błachowicz.

 

Kobieta przebywała pod opieką lekarską do późnych godzin nocnych. Dziś po opuszczeniu szpitala zostały jej przedstawione zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia na nienarodzone dziecko.

 

Polsat News