Według niektórych informacji konwój udającego się do pracy gubernatora został ostrzelany w dzielnicy Tawahi z granatnika przeciwpancernego. Inne źródła z kolei podają, że na trasie przejazdu konwoju doszło do eksplozji samochodu pułapki.

 

Druga wersja zdarzeń jest bardziej prawdopodobna, ponieważ odpowiedzialność za zamach wzięli na siebie dżihadyści z Państwa Islamskiego. W oświadczeniu podali, że to oni zdetonowali samochód pułapkę na drodze konwoju gubernatora razem z ochroną.

 

W Jemenie koalicja państw arabskich pod wodzą Arabii Saudyjskiej bombarduje od marca pozycje szyickich rebeliantów Huti walczących o obalenie reżimu prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego. Z ruchem Huti współdziałają oddziały wojskowe lojalne wobec poprzedniego prezydenta Jemenu Alego Abd Allaha Salaha. Obecny chaos w Jemenie jest spuścizną po wieloletnich dyktatorskich rządach Salaha, obalonego w 2011 roku przez społeczną rewoltę.

 

Według ONZ konflikt w Jemenie spowodował od marca śmierć ok. 5 tys. osób, z czego ponad połowę stanowią cywile.

 

PAP