- W KGP nadal będzie działać Biuro Spraw Wewnętrznych. Chodzi o to, żeby zbudować w ministerstwie taką komórkę, która nie podlegałaby komendantowi. Chcemy rozszerzyć kompetencje tej komórki na wszystkie służby mundurowe, jako instrument ministra, który odpowiada za te formacje. Chodzi o sprawowanie nad nimi skutecznego nadzoru, który musi być realny, a nie iluzoryczny - podkreślił Zieliński. Dodał, że podobne rozwiązania funkcjonują w innych krajach europejskich.

 

Walka z patologiami

 

W jego ocenie w obszarze służb mundurowych pojawiają się "patologie, które trzeba zbadać". - Chciałbym zbudować wyspecjalizowaną komórkę kontroli i nadzoru w MSWiA, która będzie miała instrumenty do tego, żeby badać wszystkie działania niezgodne z prawem w służbach mundurowych i żeby to nie podlegało komendantom. Chodzi o to, żeby minister nie był skazany wyłącznie na informacje, które dostarczają mu komendanci główni - powiedział Zieliński.

 

Zdaniem wiceministra nadzór musi otrzymać możliwości i prawo wglądu do materiałów operacyjnych. - Komórka prowadząca nadzór musi dysponować tym narzędziem - stwierdził. W komórce nadzoru pracować mają mieć możliwość osoby cywilne, jak i oddelegowani funkcjonariusze, "wyjęci spod podległości służbowej komendanta danej formacji".

 

PAP