Piłkarz świętował tam wygraną swojej drużyny w meczu z Podbeskidziem. Kapustka został uderzony kilka razy w głowę. Ma opuchniętą twarz. Nie pojechał z drużyną na mecz do Gliwic z liderem ekstraklasy - Piastem. Pobicie prawdopodobnie nie miało podłoża kibicowskiego.
 
Klub na temat pobicia milczy, a trener zespołu z Krakowa Jacek Zieliński nieobecność piłkarza w arcyważnym spotkaniu tłumaczy kontuzją kolana. - Bartek ma problemy z więzadłem pobocznym. To młody chłopak, który tej jesieni wystąpił w wielu meczach i potrzebuje chwili odpoczynku - powiedział szkoleniowiec "Pasów" w rozmowie z Przeglądem Sportowym.
 
18-latek w 16 spotkaniach ekstraklasy zaliczył dziewięć asyst. Po udanych jesiennych występach w reprezentacji Polski (trzy mecze, dwa gole) pomocnik stał się celem wielu europejskich klubów.

gazetakrakowska.pl