Johaug nie dała żadnych szans rywalkom. Weng i Kalla jej tempo wytrzymały tylko przez pięć kilometrów. Stoczyły natomiast zaciętą walkę o drugie miejsce.

 

Kowalczyk zapowiadała, że w sobotę ma dla niej znaczenie tylko pierwsza część dystansu, pokonywana techniką klasyczną. W czołowej grupie utrzymała się jednak zaledwie przez nieco ponad trzy kilometry. Po sześciu zajmowała już 23. miejsce.

 

W klasyfikacji generalnej PŚ Johaug prowadzi zdecydowanie. Ma 443 punkty, a druga Szwedka Stina Nilsson 280. Kowalczyk sklasyfikowana jest na 17. pozycji - 82 pkt.

 

Narciarka z Kasiny Wielkiej jest jedyną Polką rywalizującą w tym sezonie PŚ. Paulina Maciuszek i Kornelia Kubińska są w ciąży. W trakcie rehabilitacji po operacji nogi jest Sylwia Jaśkowiec, a problemy zdrowotne ma też Ewelina Marcisz. Na macierzyńską przerwę zdecydowała się też m.in. słynna Norweżka Marit Bjoergen.

 

Kowalczyk opuści Norwegię jeszcze w sobotę. Na niedzielę zaplanowano bowiem rywalizację sztafet. Nie oznacza to jednak, że będzie miała wolny dzień. We włoskim Livigno stanie na starcie maratonu narciarskiego - La Sgambeda. Z powodu problemów ze śniegiem jego trasa będzie liczyła 24 zamiast 35 km.

 

PAP