- Kuba to zespół, który gra niekonwencjonalnie. Ma agresywną, wysuniętą strefę. Żeby ją ominąć będziemy musieli konsekwentnie szukać miejsca i pozycji do oddania łatwych rzutów - powiedział szef polskiej ekipy, wiceprezes ds. szkoleniowych Związku Piłki Ręcznej w Polsce Zygfryd Kuchta.

 

W mistrzostwach globu w Danii przeciwniczkami Polek, oprócz Kubanek, będą Szwedki, Holenderki, Chinki i reprezentantki Angoli. Po cztery najlepsze ekipy z każdej z czterech grup awansują do 1/8 finału. Od tej fazy rywalizacja toczyć się będzie systemem pucharowym - przegrany odpada. Zespoły grać będą "na krzyż", czyli zwycięzca grupy A zmierzy się z czwartą drużyną grupy B, druga z trzecią, itd.

 

Po fazie grupowej Polki przeniosą się do Herning, gdzie rozstrzygać się będą losy turnieju, który zakończy się finałem 20 grudnia.

 

Przed dwoma laty podczas MŚ w Serbii podopieczne duńskiego trenera Kima Rasmussena zajęły niespodziewanie czwarte miejsce, co jest największym osiągnięciem Polek w historii. Tytułu broni Brazylia, która w 2013 roku po raz pierwszy sięgnęła po złoto, pokonując w finale w Belgradzie zespół gospodarzy.

 

W pierwszym dniu MŚ w grupie B w Arena Naestved, mieszczącej 3,5 tys. widzów, zagrają także Holandia z Chinami i Szwecja z Angolą.


Grupa B (Naestved)


5 grudnia


16.15 - Holandia - Chiny
18.30 - Kuba - Polska
20.45 - Szwecja - Angola